Frozen Sasquatch —
Jeśli spodziewasz się dobrego horroru zatytułowanego „Frozen Sasquatch”, nie musisz nikogo obwiniać o to, co dostaniesz w zamian.
przeczytaj recenzję
Yesterday —
Kino wagi lekkiej, które zaczyna się jak dziarska i zabawna apokalipsa dla melomanów, a potem rozwadnia się i rozjeżdża stając się pełną cukru w cukrze wykalkulowaną produkcją.
przeczytaj recenzję
Pamiątki Claire Darling —
O przeszłości, która wtrąca się do teraźniejszości, o przemijaniu ale grzechów nie przepadaniu i o pamięci przedmiotu oraz człowieka - niestety wyszła ckliwa, zdezorientowana historyjka.
przeczytaj recenzję
Midsommar. W biały dzień —
Halucynogenne doświadczenie, dziewicza wyprawa po różnych stanach świadomości, polemizująca z tendencyjnymi horrorami. Z Ogrodu rozkoszy ziemskich do piekła Dantego.
przeczytaj recenzję
Ja teraz kłamię —
Film celuje w odważną, niezdyscyplinowaną odyseję po obłędzie. Jednak to, co ma zaskakiwać, nie zaskakuje i cała uwaga skupia się na kreacji futurystycznego, dziwnego świata.
przeczytaj recenzję
Anna —
Anna to kino truizmów. Ucieka od klasycznego kina szpiegowskiego, ale w miejsca, do których już wielu dotarło. Powtórka z rozrywki. Chwilami elektryzującej i energicznej, ale powtórka.
przeczytaj recenzję
Petra —
Niewinny melodramat mutuje się w grecką tragedię. Zjawisko terroru psychologicznego poprzez męską dominację i świat, w którym amoralność to normalność.
przeczytaj recenzję
Kobieta idzie na wojnę —
Kino mocno zaangażowanie, ale również z wigorem i specyficznym humorem rozprawiające o silnej epidemii otumanienia społeczeństwa i ekstremalnej aktywistce. Rock and roll dla natury!
przeczytaj recenzję