Pożegnania —
Siłą „Pożegnań” są liczne sekwencje pogrzebów. Sceny ubierania zwłok, nakładania makijażu, nadawania twarzy wyrazu piękna i spokoju są po prostu śliczne, poruszające i wcale nie takie oczywiste.
przeczytaj recenzję
W grze —
Ot, bardzo atrakcyjne wizualnie kino akcji, w którym jednak tradycyjnie logika fabuły pozostawia wiele do życzenia. Obejrzeć można, ale na własną odpowiedzialność.
przeczytaj recenzję
Parnassus —
„Parnassus” nie jest najlepszym filmem Gilliama. Ale co to znaczy? Tylko tyle, że wśród poprzednich zdarzały się absolutne arcydzieła. A jego najnowsze dziecko i tak jest wysokiej klasy.
przeczytaj recenzję
Cud —
Aleksandr Proszkin nakręcił oparty na faktach film, który zatytułował „Cud”. Nie jest to wprawdzie wierna rekonstrukcja, ale i tak pozwoliła reżyserowi na sformułowanie kilku istotnych pytań.
przeczytaj recenzję
Wrota do piekieł —
Co do „Wrót do piekieł” – film zostawia po seansie mętlik w głowie i bardzo mieszane uczucia. A przecież nie do tego nas przyzwyczaił Sam Raimi…
przeczytaj recenzję
Pochowajcie mnie pod podłogą —
Film Siergieja Snieżkina przeraża w jeszcze większym stopniu niż książka Pawła Sanajewa. Idealnie bowiem obrazuje wszystkie potworności, jakie dorośli mogą wyrządzić bezbronnemu i niewinnemu dziecku.
przeczytaj recenzję