Avatar —
Nigdy dotąd czegoś takiego nie widziałem. Taka myśl pojawiła się mniej więcej w piątej minucie seansu i trwała do około godziny filmu. „Avatar” Jamesa Camerona to nieprawdopodobna uczta wizualna.
przeczytaj recenzję
Zaklęci w czasie —
W „Zaklętych w czasie” można się zaangażować właściwie tylko dzięki trafionej obsadzie. Cały film należy z pewnością do delikatnej, naturalnej i bardzo przekonującej Rachel McAdams w roli Clare.
przeczytaj recenzję
Bączek —
W filmie zabrakło wprawdzie wielkich gwiazd rosyjskiego kina, ale aktorstwo i tak jest na niedoścignionym dla wielu innych produkcji poziomie.
przeczytaj recenzję
Zakazana rzeczywistość —
Przepis na film był prosty. Wziąć sporą porcję „Matrixa” i co nieco „Terminatora”. Doprawić szczyptą „Gatunku”, sięgnąć nawet po kilka ziarenek „Obcego”. I wszystko to podlać sosem à la „Taxi”.
przeczytaj recenzję
Ślepy los —
„Ślepy los” to dokument z gatunku krzepiących, choć pokazujący życie ludzi, którzy na nadmiar przychylności losu nie mogli liczyć.
przeczytaj recenzję
Car —
Film udał się średnio. Zabrakło przede wszystkim rozmachu, bez którego obraz przypomina jedynie niezwykle kosztowny teatr telewizji.
przeczytaj recenzję
Zombieland —
Momentami można się na tym filmie świetnie bawić, ale obawiam się, że nie pozostanie po nim większy ślad w pamięci widzów, bo prócz fajnych scen i niezłego humoru nie ma nic więcej do zaproponowania.
przeczytaj recenzję
(500) dni miłości —
Wszystko razem składa się na wrażenie, które widz określa mianem „fajności”. Bo niewątpliwie okrzepły w sztuce wideoklipu Marc Webb ma wyostrzone zmysły postmodernisty.
przeczytaj recenzję
Królik po berlińsku —
Dobry scenariusz, przejrzysta metafora, świetnie dobrane zdjęcia archiwalne, zajmująca narracja – z pewnością nie zbiedniejemy, gdy film dostanie już tego Oscara. Czego z całego serca mu życzę.
przeczytaj recenzję
Ja —
„Ja” to film z gatunku tych, nad którymi praca przynosi wiele radości ich twórcom. Niestety, bardzo często w takich przypadkach ta radość tworzenia nie udziela się później widzom.
przeczytaj recenzję