„Bright” można zobaczyć jako ciekawostkę - gatunkową i stylistyczną mieszankę popkulturowych klisz i schematów. Paradoksalnie - nie znajdziemy tu jednak niczego, co mogłoby przyciągać uwagę przez cały seans.
przeczytaj recenzję
Losy ulubionych postaci śledzimy z zapartym tchem, a wizualna strona dosłownie porywa. To taki film, kiedy po zakończeniu seansu od razu planujemy powtórkę.
przeczytaj recenzję
Oglądając dzieło reżysera można poczuć się, jakby ktoś pokazywał nam swój album rodzinny z mnóstwem zdjęć w środku. Mamy szansę odczytać płynącą z nich historię i wyraźnie wczuć się w przeżycia kolejnych postaci.
przeczytaj recenzję
„Morderstwo w Orient Expressie” to mało angażująca rozrywka, którą spokojnie można sobie podarować. Film może zadowolić miłośników kryminałów, którzy nie znają książkowego pierwowzoru.
przeczytaj recenzję
Na nowe dzieło Lanthimosa wierni fani jego twórczości po prostu muszą się wybrać, a niezdecydowanej reszcie powiemy tylko - to bardzo dobry film. Zdecydowanie warto przez dwie godziny stresować się razem z bohaterami.
przeczytaj recenzję
"mother!" miało być zapewne kwintesencją grozy. Tej cechy nie da się mu odmówić, ale też nie można powiedzieć, że utrzymał się on w tym kontekście od początku do końca, ponieważ przeszkodę stanowi właśnie absurd.
przeczytaj recenzję
Mamy tu banalną, ale zwięzłą historię, fajnie pokazaną współpracę bohaterów i masę efektownej akcji. Mamy też fatalnego złoczyńcę, kilka durnych zachowań postaci i brak poczucia stawki walki.
przeczytaj recenzję
Reżyser eksperymentuje z formami i otrzymuje ciekawy, hipnotyzujący efekt. Przede wszystkim te działania, zaraz obok bardzo udanego obrazu funkcjonowania grupy aktywistów, zasługują na uwagę.
przeczytaj recenzję
Jeśli chcecie poczuć filmową magię świąt, to zdecydowanie lepszym pomysłem jest odświeżenie pierwszych „Listów do M.”, niż męczarnia na „trójce”. To na pewno najsłabsza część serii.
przeczytaj recenzję