Płomienie —
„Płomienie” to film niepozorny. Niby chaotyczny, rozedrgany i wielowątkowy, ale z tego pierwotnego nieładu wyłania się niezwykle konsekwentnie zbudowana fabuła pełna gatunkowych odniesień.
przeczytaj recenzję
Autsajder —
„Autsajder” jest czytanką o niesprawiedliwości, opresyjności władzy, przemocy i absurdzie komunizmu – problem jednak w tym, że mówiono o tym już wielokrotnie i to znacznie ciekawiej.
przeczytaj recenzję
Zama —
„Zama” jest filmem brutalnym, choć niewiele w nim przemocy. Jest bezwzględny dla swoich groteskowych bohaterów, paradujących w wytwornych perukach, pod którymi pieczołowicie skrywają strach, tęsknotę, niespełnienie i rozczarowanie.
przeczytaj recenzję
Czarne Bractwo. BlacKkKlansman —
Jeżeli nawet nie mówi w tym temacie niczego nowego i zbyt łatwo przychodzi mu rzucanie politycznych frazesów, to nadal jego film potrafi zachwycać dezynwolturą i humorem, który dla „sprawy” może zrobić znacznie więcej niż nie jeden marsz czy wypowiedź polityka.
przeczytaj recenzję
Dzika grusza —
„Dzika grusza” jest filmem opartym na słowie: podawanym niezwykle swobodnie, naturalnie, ale jednocześnie wyjątkowo precyzyjnie.
przeczytaj recenzję
Na wojnie —
„Na wojnie” to wspaniała lekcja politycznej świadomości i oddziaływania globalnych, ekonomicznych procesów na nasze własne tu i teraz – bo nigdy nie wiadomo, kogo dotknie kolejna redukcja etatów podyktowana żądaniami udziałowców, niezadowolonych ze zbyt wolnego wzrostu wartości akcji.
przeczytaj recenzję
Tajemnice Silver Lake —
Choć w filmie znalazło się wiele smakowitych kąsków, ma również swoje słabsze strony. Ich źródłem jest chyba przede wszystkim konstrukcja bohatera, którego tożsamość i psychika wydają się kluczowe, a nie wiemy o nich prawie nic.
przeczytaj recenzję
Utoya, 22 lipca —
Film „Utoya – 22 lipca” można uznać za moralnie dyskusyjny, bo z perwersyjną przyjemnością pieczołowicie odtwarza ówczesne zdarzenia, każąc nam od początku czekać na przynoszące grozę wystrzały.
przeczytaj recenzję
Atlas zła —
Twórcy skupili się bardziej na kreowaniu klimatu romantycznej grozy, niż faktycznym straszeniu – co zresztą nie wyróżnia ich na tle pozostałych filmowców.
przeczytaj recenzję