Bez słowa —
Wprawdzie stwierdzenie, że kolejna filmowa produkcja Netfliksa okazuje się niewypałem, jest wyświechtanym truizmem, niemniej jednak trudno w tym momencie nie przytoczyć tej diagnozy.
przeczytaj recenzję
The Place —
Chociaż w „The Place” wiele rzeczy nie zagrało tak jak należy, trzeba oddać cesarzowi to, co cesarskie. Najnowszy film włoskiego reżysera po prostu dobrze się ogląda.
przeczytaj recenzję
Blask —
Japonka zaserwowała nam film wysmakowany wizualnie i wartościowy, chociaż mam wrażenie, że zdecydowanie zbyt bezpieczny i wyważony, by został w naszej głowie na długo po seansie.
przeczytaj recenzję
Jeszcze nie koniec —
Szkoda, że „Jeszcze nie koniec” jest krótkim filmem. Z taką umiejętnością przypatrywania się detalom, reżyser mógłby pokusić się o jeszcze bardziej pogłębiony portret dysfunkcyjnej rodziny.
przeczytaj recenzję
Niemiłość —
„Niemiłość” staje się traktatem na temat ontologii braku jako naczelnej zasady panującej w przedstawionej rzeczywistości. Braku wiary, braku nadziei, braku miłości.
przeczytaj recenzję
Czas mroku —
Produkcja Joego Wrighta zachwyca charakteryzacją i kostiumami, a także nieprzeciętną rolą Gary’ego Oldmana, ale pod kątem merytorycznym wypada naprawdę marnie.
przeczytaj recenzję
Miód dla dakini —
Mimo nielicznych wad, „Miód dla dakini” to przyjemna bryza egzotycznej świeżości w znanym opakowaniu. Warto zatopić się w ten świat i wyciszyć podziwiając niesamowite plenery.
przeczytaj recenzję
Wszystkie pieniądze świata —
Estetyczna uczta, aktorska rewia, scenariuszowe piekło i reżyserska sztampa. „Wszystkie pieniądze świata” to zachowawczy i nudny film, który ma jednak swoje zalety i dostarczy widzowi trochę rozrywki.
przeczytaj recenzję