Ton sentymentalno-podsumowujący, jakim karmią się podobne opowieści, zostaje rozbity tutaj przez humor turpistyczny. To dość charakterystyczny zabieg francuskiego reżysera.
przeczytaj recenzję
To historia, którą warto zobaczyć na dużym ekranie, ze względu na interesujących wątek dokumentalno-biograficzny oraz dla jednej z najlepszych ról w karierze Emmy Stone.
przeczytaj recenzję
Nie można jednoznacznie powiedzieć, że serial jest nieoglądalny – miał wciągające momenty – ale niektóre niedorzeczności i kurioza kłuły w oczy już na etapie oglądania, a co dopiero dalszej analizy.
przeczytaj recenzję
„Ostatni Jedi”, choć nie wolny od wad, udowadnia, że czasem warto iść pod prąd, bo wbrew mądrościom inżyniera Mamonia, nie wszystkim podobają się melodie, które już raz słyszeli.
przeczytaj recenzję
Mimo dość długiego jak na komedię romantyczną, ponad dwugodzinnego metrażu film ogląda się wyśmienicie. Duża w tym zasługa świetnie napisanych i odegranych postaci.
przeczytaj recenzję
Ta niepozorna animacja jest jedną z największych tegorocznych niespodzianek. Oferuje świetnie zaaranżowane piosenki, momentami wisielczy humor, jak również gwarantuje chwile refleksji okraszone łzami.
przeczytaj recenzję
„Mudbound” pozytywnie zaskakuje doborowymi kreacjami aż siedmiorga aktorów, dzięki którym zdawałoby się typowa opowieść o podnoszeniu się z tragedii życiowych wybija się ponad przeciętność.
przeczytaj recenzję
Oglądanie „The Disaster Artist” jest niczym seans terapeutyczny. Wnioski są proste, lecz uniwersalne. Nie giną pod nawałem śmiechu, lecz są w umiejętny sposób rozplanowane i rozgrywane.
przeczytaj recenzję
Szkoda, że tak zaangażowana w projekt obsada nie dostała lepszego scenariusza, a sam Paweł Maślona nie przemyślał trochę dłużej swojego filmu.
przeczytaj recenzję
Nie sposób uniknąć porównań ze znaną adaptacją Sidneya Lumeta. Moim zdaniem odświeżona wersja „Morderstwa w Orient Expressie” wygląda na tle swojego starszego brata naprawdę dobrze.
przeczytaj recenzję