@ArucardPL
Trzeba przyznać, że twórcom udało się tutaj oddać klimat książki. A jako fan Kerouaca, nie mógłbym chcieć niczego więcej od ekranizacji.
Bezdyskusyjnie najlepszy trzeci akt w historii nie tyle co samej kinematografii a ogółem tworzenia/opowiadania historii.
Chwali się dbałość o szczegóły, aktorstwo, muzykę i zabawy foreshadowingiem. Szkoda tylko, że większość zdarzeń była dosyć przewidywalna, w tym zakończenie.
@Spiff A no właśnie, też mnie zdziwiło jak mi wyskoczyło, że niby błędna odpowiedź…