Albo się coś komuś za bardzo nie podoba, albo za bardzo podoba. I to wychodzi na jedno, bo jak się komuś za bardzo podoba, to zawsze jest ktoś drugi, komu się to właśnie bardzo nie podoba.
Fajnie, fajnie – jakbym nie wiedział jak się kończy ta cała historia, to pewnie bym się jarał… A tak… Ogarnie się z ciekawości jak wyjdzie, ale bez większych emocji przez ten finał GoT.