Maya ledwo uszła z życiem po ataku nieznajomych zamaskowanych osób. Kiedy napastnicy się o tym dowiadują, wracają — bardziej brutalni i nieustępliwi niż kiedykolwiek — by dokończyć to, co zaczęli. Nie mając dokąd uciec ani komu zaufać, dziewczyna musi przetrwać kolejny przerażający rozdział terroru. Agresorzy są w stanie zabić każdego, kto stanie im na drodze. ar23s
Część druga wydaje mi się nieco lepsza od poprzedniczki, chyba głównie dlatego, że nie musi się rozkręcać i niemal cały czas coś się dzieje. W związku z tym ogląda się nieźle i w kategorii odmóżdżającej rozrywki spisuje się nie najgorzej. Jednak moje nadzieje na to, że będzie tu nieco mniej głupot niż w części pierwszej zostały zniwelowane już po scenie ucieczki ze szpitala na początku. A akcja z dzikiem to już w ogóle parodia.
Pozostałe
SPOJLER → Ta część trochę lepsza od poprzedniej. Maski powoli opadają (dosłownie) i dowiadujemy się, kim są niektórzy mordercy. Nie jestem przekonana czy to dobry pomysł. Atak dzika na główną bohaterkę – zgapa z ataku miśka na Leo w "Zjawie".