@Elizabeth_Linton zdaje się, że już zmienione.
Nie specjalnie byłem wczoraj aktywny :)
@Sweet_Foxy zgadza się.
W ogóle, jeśli chodzi o otwieranie przeróżnych pojemników, czy butelek, to czasami jest to tragedia. W przypadku niektórych zakrętek, na prawdę trzeba mieć parę w rękach. Moja starsza już matula większości nie odkręci. Szału zaś można dostać, jak chce się otworzyć niektóre paczki z kawę tylko ręcznie ;)
Całkiem niezły filmik. Ogląda się bardzo dobrze i z relaksem. Muszę jeszcze dodać, że Hogan jako były wrestler i ogólnie twardziel, nadzwyczaj dobrze wypada w rolach rozbrajająco komediowych, czego nie można powiedzieć o innych sławach. Kogo mam na myśli, każdy chyba wie.
Mam nadzieję, że zachowają klimat kiczu i tandety. Bez obrazy, sam jestem lekkim fanem tego serialu. Tak on wyglądał i tak miało być. Mam wrażenie, że ten klimat nie zostanie utrzymany.
@Khaosth no proszę. Nie oglądałem jeszcze i nie za bardzo miałem chęć zabierać się do oglądania. Nie wiem czemu, ale wszystkie "Aniołki" odnoszę zawsze do pierwowzoru, czyli starego już serialu, pewnie sentyment ;) Tu jednak mnie zachęciłeś :)
Dziwię się mocno dość średnim ocenom tego znakomitego thrillera (a może horroru) sensacyjnego. Jak zwykle geniusz, nie żyjącego już niestety, Alana Parkera nie zawiódł. Pozycja obowiązkowa.
@Redox zgadzam się całkowicie. Alan Parker zrobił coś niespotykanego i niesamowitego.
Sorki, że odgrzebuję komentarz, ale po śmierci Parkera, jakoś tak mnie naszło na wspominki o jego filmach.
Szkoda tego reżysera. Miał dużo dobrych i parę znakomitych filmów w dorobku. Dla mnie to nie Missisipi czy Midnight Expres, ale rewelacyjne: "Ściana" z doskonałą muzyką Pink Floyd, "Ptasiek", którego mam zamiar odświeżyć, bo bardzo bardzo dawno nie oglądałem i oczywiście, jak dla mnie kultowy "Harry Angel".
Ciężko mi jakoś sobie wyobrazić The Rocka w roli Wonki, dodam tylko, że jak dla mnie wcale najlepszą kreacją nie jest kreacja Deppa, ale Gene Wildera w starszej wersji.
Proszę czekać…