Dawid Burdelak

@dawidek98

Aktywność

Ziemia obiecana (1974)

@Chemas Ale nie dostał Oscara, bo został uznany za anty-żydowski.

Zawrót głowy (1958)

Kolejny bardzo dobry film Alfreda Hitchcocka. Ten jak zwykle nie zawodzi i wymiata nawet będąc martwym – taki czarny humor z mojej strony. Spuścizna kulturowa jaką po sobie zostawił ten geniusz kinematografii jest niepodważalna. Detektyw na prośbę swojego przyjaciela śledzi żonę. Tylko to zdradzę, jeśli chodzi o całą historię jaką ten film opowiada. Warto dodać, że James Stewart i Kim Novak zagrali brawurowo. Ta druga osoba zagrała nawet rolę swojego życia napisawszy. No i sam Bernard Hermann wielkim kompozytorem był. Nie ma w tym ani krzty przesady. Nawet w przeciętnym "Taksówkarzu" jego muzyka jak i sam Robert De Niro podnieśli poziom filmu. Najbardziej mi się podobał efekt, jak na schodach są główni bohaterowie i nagle im się wydaje, jakby piętra się powiększyły. Chylę czoła dla panów od efektów specjalnych. A mówią, że prawdziwe efekty specjalne się zaczęły pod koniec lat siedemdziesiątych. Naprawdę, takie filmy jak "Zawrót głowy" mógłbym chwalić w nieskończoność, bo są po prostu dobre i ponadczasowe.

Zawrót głowy (1958)

@simonperch Dla mnie nieciekawi są francuscy "Nietykalni" – nie podobają mi się. Natomiast na Alfredzie Hitchcocku jeszcze nigdy się nie zawiodłem i tyczy się także tego klasyka, jakim jest niewątpliwie "Zawrót głowy".

Okno na podwórze (1954)

@Kizibono Zresztą, ja każdy film Alfreda Hitchcocka lubię i jeszcze na żadnym się nie zawiodłem. Nawet kryminały i horrory w jego wykonaniu potrafią nieść jakieś wartości i przesłania, za co go doceniam.

Okno na podwórze (1954)

@Bejtmen Zresztą kinematografia byłaby nudna, gdyby dosłownie każdy film opierał się na zasadzie, że najpierw jest trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie.

Okno na podwórze (1954)

Bardzo dobry film Alfreda Hitchcocka. Gościu udowadniał w każdym filmie, że ma talent reżyserski i aktorski, oraz że przyjaźń z jego bliskim otoczeniem na nic mu się nie przyda, bo rozproszy jego uwagę od strony technicznej i plastycznej dzieł, które on sam wytwarzał. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Uważam, że to jest najlepszy jego film zaraz po "Psychozie". Uważam osobiście, że to największa rola Jamesa Stewarta – po prostu najbardziej mi się podobał w "Oknie na podwórze". Fabuła odnośnie podglądactwa jest ponadczasowa, bo robimy to oglądając różne bzdurne reality-show czy inne tureckie pierdoły. Przesłanie, które wynika z filmu jest takie, że włażenie z buciorami w czyjeś życie prędzej czy później źle może się zakończyć. Księżna Monako grająca Lisę też zagrała najlepiej w swojej filmografii. Polecam każdemu.

Wściekły byk (1980)

@Chemas "Kasyno" moim zdaniem jest dobre, "Po godzinach" trochę mniej. Natomiast za to "Chłopcy z ferajny" są drugim najlepszym filmem Martina Scorsese zaraz po "Wściekłym byku". Oba filmy są legendarne, rewelacyjne i zostaną takie na wieki. Nawet gust muzyczny reżyser ma bardzo dobry, bo słucham dokładnie tego samego, co on. Napiszę Ci ciekawostkę: Ray Liotta umarł dokładnie 10 lat po jego prawdziwym odpowiedniku, dla niewtajemniczonych Henrym Hillu. Uważam, że Christopher Nolan nie dorasta Martinowi Scorsese do pięt.

Vera Cruz (1954)

Stare kino. Ciężko dać wiarę, że to jest film z lat pięćdziesiątych.

Sokół maltański (1941)

Bardzo dobry film z legendarną i kultową kreacją Humphreya Bogarta jako Sama Spade’a. Bardzo podobała mi się intryga w jaką został wplątany główny bohater i byłem strasznie ciekaw, jak to wszystko się zakończy. Zgadzam się z kolegą niżej, że film trzyma do samego końca i nie puszcza, w przeciwieństwie do tych współczesnych filmów, które są pełne efektów specjalnych, ale aktorzy i fabuła leżą oraz kwiczą. Statuetka "Sokoła Maltańskiego" nawet w dzisiejszych czasach wygląda okazale i można ją wykorzystać do rozdania jakichkolwiek nagród. Oczywiście nazwałbym ją imieniem głównego aktora filmu z 1941 roku. Te stare filmy są tak fajne, że można do nich wracać i wracać! A omawiany przeze mnie tytuł nie należy wcale do wyjątków. Polecam każdemu fanowi kryminału. Osobiście uwielbiam noir!

Fortepian (1993)

Niezwykłe i nader wszystko ujmujące zdjęcia. Film na długo zapada w pamięci.

Proszę czekać…