@Grzegorz_Derebecki
Z ciekawości – czy jest gdzieś rozpisany ten wzór średniej ważonej, albo chociaż informacja od czego ona zależy?
@bizarre
Ominięcie perełki to jedno, ale jak to potrafi podwyższyć rangę gniota!
Przed chwilą oceniłem serial "Polityka" na 2/10, ale ocena ogólna podniosła się z 3,5 do 5,7.
Wcześniej spotkałem się z taką sytuacją przy filmie "Bezkształtne monstrum", gdzie moje 2/10 podniosło średnią z 2,8 do 5,5.
Strzeżmy się średniej, bo potrafi ostro namieszać. :)
@Movieman No fakt. Zupełnie zapomniałem o "Meg". Zwracam honor. :)
"(…) Sony Pictures chce jednak wypuścić do kin film tego typu i pójść w kierunku Warner Bros. Pictures."
To znaczy jakiego typu i w jakim kierunku? O ile mi wiadomo WB ostatnio nie wypuszczali żadnego filmu typu animal-attack, za to Paramount w zeszłym roku wypuścił świetne "Crawl". Chyba że będą chcieli pójść w kierunku Konga i Godzilli, ale wtedy dość daleko odeszliby od oryginalnej "Anakondy".
Tak czy inaczej pomysł realizacji straszaka o wielkim dusicielu z Amazonii przez większe studio brzmi obiecująco.
Mam nadzieję że ten metraż nie został zmarnowany na więcej minut chodzenia, siedzenia i absolutnie statycznych momentów rodem ze "Spectre". No chyba że tylko tych z Aną – więcej zramolałego Craiga nie zdzierżę.
To uczucie zagubienia gdy czytasz nagłówek dotyczący obsady powstającego filmu, ale mógłbyś przysiąc że już go oglądałeś. :D
Tym niemniej projekt brzmi ciekawie i z chęcią obejrzę efekty – choćby ponownie. :)
2021? Niezły szturm MCU przypuści wtedy na kina – Shang-Chi, dr Strange, Thor i teraz jeszcze Spidey.
Samara Weaving powoli wyrasta na gwiazdę kina akcji – "Korpo", "Zabawa w pochowanego", a teraz ten film. Dla niej obejrzę na pewno!
Teaserek wygląda lepiej niż poprzedni, efekty mogą być całkiem niezłe, ale jak patrzę na plakat to nadal mam wrażenie że film będzie parodią. Pozostaje czekać na pełny zwiastun.
Da! :D
Niezły wybór. Podoba mi się jej przygaszony głos. Ładnie też brzmiał przy napisach "Brightburna".
Na pewno nie byłaby moim pierwszym wyborem, ale spośród aktualnych radiowych gwiazd ciężko byłoby mi kogokolwiek wybrać.
@Animek84 Nie no, "Writing on the walls" było tak rozlazłe a Sam Smith wchodził ze swoim głosem w tak irytująco wysokie tony, że ciężko będzie wypuścić coś gorszego. Chyba że połączone siły Smitha i Madonny z "Die another day" – wtedy potworek byłby murowany!
Proszę czekać…