Coś tego nie czuję. Lubiłem "4400", ale z biegiem sezonów widać że nie odniósł dla stacji spodziewanego sukcesu i zaczęli ciąć koszty (czuć to zwłaszcza po zdjęciach w ostatnim sezonie).
Biorąc pod uwagę że CW i tak jest zaangażowane w multum seriali o postaciach DC wątpię aby stacja tym razem faktycznie uwierzyła w projekt i potraktowała go – jeśli nie priorytetowo, to chociaż ze starannością.
Premiera Peacocka – trzeci sezon był emitowany u nas na canal+ z rok temu. ;)
Jak ktoś nie oglądał, to polecam! Pierwszy i trzeci sezon wspominam najlepiej, Brendan Gleeson jak zawsze wyborny.
Pomieszczenia sześcianu przyozdobione w kwadraty to dość banalny pomysł.
Fabularnie pewnie wiele nie wniosą nowego, aktorsko pewnie będzie przeszarżowane, a scenografia i zdjęcia na ten moment wydają się nieco gorsze niż w oryginale. Zawsze jednak twórcy mogą jeszcze zaskoczyć.
Bardziej kobiecy serial superhero, niż epicki dramat SF. Jak zwał, tak zwał, ale i tak wygląda ciekawiej niż wszystkie seriale CW razem wzięte. Steampunkowy 3-wheeler wymiata! :)
@Bercik022 … czyli obejrzą to choćby wszyscy, którym podobały się sceny akcji z tych filmów. (IMO nie zestarzały się, a walka chateau wciąż jest dla mnie jedną z lepiej nakręconych i bardziej pomysłowych)
Niby jest tycia szansa że film obroni się też pomysłem i fabułą, ale w to specjalnie nie wierzę. Jeżeli zachowa klimat oryginalnej trylogii i tak będę kupiony.
Pierwsza część "Tomb Raidera" z Vikander mi się podobała i czekam na kontynuację – czyli zupełnie inaczej niż z "Krainą Lovecrafta" którą ciężko się oglądało i mam nadzieję że nikt nawet się nie zastanawia nad jej kontynuowaniem. Niby jedno nazwisko, niby jedna mała czerwona lampka, ale mam nadzieję że nie dołączą do niej kolejne.
@KubiQ Z drugiej strony Warner też nie wprowadził filmu Nolana na streaming. Jeżeli zadrą dla niego faktycznie jest świadomość że są twórcy którzy tworzyli obraz kinowy a zostali wmanewrowani w premierę streamingową, to Paramountowi też nie powinien odpuścić choćby za "Anihilację" Garlanda. Chociaż zawsze mogło mu tylko chodzić o sposób przekazania informacji, to wtedy mógłby pracować nawet dla netflixa.
Pomimo wcześniejszego sceptycyzmu (Kong przy Ghidorze nie wygląda na zbyt trudnego przeciwnika) już same spoty mnie kupiły.
Czekam z niecierpliwością na zwiastun, a potem wycieczka do kina obowiązkowa! Tylko jak te dwa miesiące omijać wszelkie nowe spoty i te zdradzieckie spoilery…
PS. Bardzo duży i wytrzymały jest ten okręcik.
Parę tytułów Hulu trafiało u nas do kin – liczę że i ten pójdzie ich drogą, bo wygląda na niezłą rozrywkę! :)
Ciekawe gdzie mógłby się przenieść? Netflix odpada bo streaming, Paramount połowę filmów i tak odsprzedaje netflixowi. U Disneya Nolan raczej nie dostałby swobody twórczej (chociaż ciekawie mogłaby wyglądać adaptacja bajki w jego wykonaniu :)). Jak nie Warner to nie wiem co by mu zostało – Sony?
Proszę czekać…