Aktywność

Tamte dni, tamte noce (2017)

@Garret_Reza_fdb Ależ się bardzo zgadzam z Twoją recenzją. Aż żałuję, że nie przeczytałem jej wcześniej – może zrezygnowałbym z seansu oszczędzając dwie godziny na jakiś film o czymś. Np. o miłości.

Matka! (2017)

I zobaczył widz, że to było dobre. Lub beznadziejne. [8/10] |||

Darren Aronofsky kupił mikser. Na pierwszy ogień poszły "Dziecko Rosemary", "Lśnienie" i Biblia. Mnie smakowało, ale to jak z owocami morza albo serami pleśniowymi – ktoś inny może się porzygać.

Rekomendacje FDB.PL

@JoShiMa Aż sobie zajrzałem w te rekomendacje, żeby zweryfikować, czy u mnie są same znane filmy i wśród pierwszych 30 było 5, o których wcześniej nie słyszałem – pozostałe to same głośne produkcje, o których doskonale wiem, że są uznawane za świetne filmy i mam je w planach bez filmłebowej rekomendacji. Ale jednak 5 nieznanych było. Pytanie teraz czy to rzeczywiście filmy w moim guście…? Jeden na pewno, bo to szorcik Tima Burtona, drugi to mniej znany film Kurosawy, więc też pewnie warto (chociaż nic Kurosawy jeszcze nie oglądałem, więc nie wiem, czy lubię jego filmy). Pozostałe 3 – nie mam pojęcia.

Mój przyjaciel delfin (2011)

Ocena familijna [8/10] |||

Film jest familijny, więc ocena też familijna. Historia jest wzruszająca, zwłaszcza, że oparta na faktach – na koniec mamy urywki filmików ze scenami, które przedtem widzimy w postaci fabuły i możemy wejść na stronę internetową, na której możemy obserwować na żywo delfinicę, która jest bohaterką filmu. Jednak opowieść zmierza prościutko do finału, wszyscy są milusi i film jest zdecydowanie skrojony pod najmłodszych widzów – co nie jest żadną wadą – stwierdzam fakt. Znajoma ośmioletnia krytyczka filmowa była zachwycona.

Tylko nie mów nikomu (2019)

Kościół Rzymsko-Pedofilski [10/10] |||

Może artystycznie nie jest 10/10, ale tematycznie, dziennikarsko i publicystycznie zdecydowanie tak.

A odnośnie mojego tytułu tej mikrorecki, to proszę mi nie wciskać głodnych kawałków o odosobnionych przypadkach i niewrzucaniu porządnych księży do jednego worka ze zboczeńcami. To nie jest film o księżach. To jest film o potężnej organizacji przestępczej, która wypracowała system bezkarnego gwałcenia dzieci i ma specjalne procedury, częściowo nawet skodyfikowane, służące uciszaniu ofiar, przekupywaniu władz i ochronie przestępców.

Co do jednego się zgodzę – nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka. Worków powinno być trzy. Pierwszy dla pedofili w sutannach. Drugi dla tych, którzy pedofili kryją. A trzeci dla tych, którzy do tej pory udawali, że o kościelnej pedofilii nie wiedzą. Człowiek, którego gang zatrudnił do prowadzenia przykrywkowego biznesu, dzięki któremu pierze się pieniądze z morderstw na zlecenie, też jest człowiekiem tego gangu i ma swój niewielki udział w jego działalności, nawet jeśli osobiście nie robi nic niemoralnego. Podobnie jak porządny ksiądz, któremu nie przeszkadza, że pracuje dla zboczeńców i ze zboczeńcami.

Powrót wilczycy (1990)

Mieciu Masochista poleca [1/10] |||

Nie mam nic wspólnego z tym filmem, a jest mi wstyd. Ciekawe, jak się czują tfurcy?

Gra "Jaki to tytuł" FILMY

@ZSGifMan @Montagos
No dobrze, dobrze! Spokojnie.
Mam już nawet formularz wniosku: https://img.joemonster.org/upload/zvq/22c229ae10958404162246031.jpg

Gra "Jaki to tytuł" FILMY

@Montagos @ZSGifMan
Dokładnie. Zarobiony jestem ostatnio. Na razie jeszcze nie znikam w niebycie.
Jakbym miał zniknąć na stałe, to na pewno o tym uprzednio nie poinformuję, bez obaw.

Lucy (2014/I)

@Chemas No wg. mnie właśnie w słabym stylu. Oczywiście, że 5E był kiczowaty, ale nie głupawy. Kicz w stylu 5E jest w rewelacyjnym Valerianie. A Lucy – bleeee…

Detektyw: The Western Book of the Dead 2x1 (2015)

Valar morghulis [9/10] |||

Moim zdaniem druga seria wcale nie jest gorsza od pierwszej. Jest po prostu inna. Pierwsza stała klimatem oraz charyzmą i grą McConaugheya i Harrelsona. Sama zagadka kryminalna nie była specjalnie pasjonująca z beznadziejną końcówką położoną poprzez zbyt szybkie ujawnienie złola.

Tymczasem druga seria stoi właśnie kryminalną intrygą – jest ona bardziej wymagająca, konieczne jest skupienie, żeby nie zgubić się w gąszczu postaci i ich wzajemnych powiązań. Ta odrobina wysiłku zostaje zrekompensowana z nawiązką, bo fabuła jest z odcinka na odcinek coraz ciekawsza i coraz bardziej trzyma w napięciu. I tym razem zakończenie jest rewelacyjne. Podobnie bohaterowie – początkowo niezbyt się nimi przejmujemy, ale z czasem zaczynamy im kibicować. Gra aktorska również jest bardzo dobra. No i muzyka – cały czas na tym samym kosmicznie dobrym poziomie.

Proszę czekać…