Pitbull. Niebezpieczne kobiety —
Szkoda tego filmu, bo to mogło być naprawdę genialne kino gangsterskie, a wyszedł taki trochę zakalec. Miejscami bardzo smaczny, a miejscami zupełnie niestrawny.
przeczytaj recenzję
Mandarynka —
Żenujący film o dwóch odrażających dresiarach. I moja odraza nie ma nic wspólnego z seksualnością bądź zawodem bohaterek, ale z brakiem kompetencji tfurców.
przeczytaj recenzję
Dom —
Dawno nie oglądałem czegoś, co chcąc być tak bardzo poważnym i przejmującym, jest zamiast tego tak głupie i absurdalne (bo jednak nie śmieszne - bardziej już żenujące).
przeczytaj recenzję
Zabliźnione serca —
Film stylowo zrealizowany, świetne zdjęcia, scenografia, gra aktorska; ale za długi, pełen mętnych dyskusji o filozofii, polityce i rumuńskiej poezji.
przeczytaj recenzję
Valerian i Miasto Tysiąca Planet —
Bogactwo świata i oryginalność wizji spowodowały, że pomimo cienkiego scenariusza i papierowych bohaterów, mój wewnętrzny 12-latek oglądał z zapartym tchem.
przeczytaj recenzję
Herbata w haremie Archimedesa —
Obrzydliwy i bezwartościowy film, przedstawiający nieudolnie pozlepiane scenki z życia czy też raczej wegetacji francuskiego i arabskiego dresiarstwa w blokerskich slumsach.
przeczytaj recenzję