Valerian i Miasto Tysiąca Planet 2017

Valerian and the City of a Thousand Planets

Valerian (Dane DeHaan) i Laurelina (Cara Delevingne) to kosmiczni agenci, odpowiedzialni za utrzymanie porządku na terytoriach zamieszkałych przez ludzi. Podczas misji w Mieście Tysiąca Planet - kulturowym i politycznym centrum galaktyki - przyjdzie im zmierzyć się ze złowrogą siłą, która zagraża bezpieczeństwu całego… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

W Kinie

Cinema City Silesia, Katowice, 09:00 (dubbing) repertuar i rezerwacje biletów

Zwiastuny Zobacz wszystkie 13 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 30 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Dane DeHaan
jako Mjr Valerian
Cara Delevingne
jako Sierż. Laureline
Clive Owen
jako Kmdr Arün Filitt
Rihanna
jako Bańka
Ethan Hawke
jako Jolly, alfons
Sam Spruell
jako Gen. Okto Bar
Eric Lampaert
jako Thaziit, przewodnik
Rutger Hauer
jako Prezydent Światowej Federacji Stanu
Herbie Hancock
jako Minister obrony
Kris Wu
jako Sierż. Neza
Alain Chabat
jako Bob, pirat
Peter Hudson
jako Kpt. Crowford

Fabuła

Valerian (Dane DeHaan) i Laurelina (Cara Delevingne) to kosmiczni agenci, odpowiedzialni za utrzymanie porządku na terytoriach zamieszkałych przez ludzi. Podczas misji w Mieście Tysiąca Planet - kulturowym i politycznym centrum galaktyki - przyjdzie im zmierzyć się ze złowrogą siłą, która zagraża bezpieczeństwu całego wszechświata. opis dystrybutora

Gatunek
Sci-Fi, Przygodowy, Akcja
Słowa kluczowe
na podstawie komiksu, opera kosmiczna, dwudziesty ósmy wiek

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2017-08-04 (kino), 2017-07-17 (świat)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
EuropaCorp
Fundamental Films
Gulf Film zobacz więcej
Kraj produkcji
Francja, USA, Wielka Brytania
Inne tytuły
Valérian (tytuł roboczy)
Valérian et la Cité des Mille Planètes (Francja)
Valerian (tytuł roboczy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
137 minut
Budżet
197 000 000 EUR

Wiadomości zobacz wszystkie 33 wiadomości

Recenzje

To kino intrygujące i pełne efektów specjalnych, ale niespecjalnie dbające o ciekawość fabularną i narracyjnie wtórne. 5

Luc Besson to zbyt inteligentny i ambitny reżyser, więc nie zrobiłby wyłącznie filmu zbratanego z nowoczesną technologią, próbując nie tchnąć w obrazy treść. Ten skok na ideologiczne kino sci-fi i trochę wyluzowanej przygody w Valerian i Miasto Tysiąca Planet, nie kończy się pójściem na dno głębokiej wody, ale bezpiecznym jednak kinem, zachowawczym i w swoich wnioskach mało wywrotowym.

Historia zaczyna się od momentu, kiedy nikt nas nie oswaja już z informacją, że świat od dawna jest po pierwszym odkrywaniu obcych cywilizacji. Nawet już nie ziemia, a galaktyka staje się przepełniona. To stan faktyczny – tak wygląda rzeczywistość – Reżyser naprawdę powędrował daleko.

Bohaterami, za którymi będziemy podążać, jest para kosmicznych agentów – Valerian i Laurelina. Od początku ten ją podrywa, ta wie, że jest kobieciarzem i nie wierzy w jego wyznania miłosne, a nawet propozycje małżeństwa – na każdy jego żarcik ma przygotowaną silną i ciętą ripostę. Mimo jednak uszczypliwości są doskonałym duetem i zostają zatrudnieni do ochraniania najważniejszego człowieka odpowiadającego za dobre relacje ludzkiej rasy w galaktyce z innymi. Plan jednak psuje nagły atak nieznanej nikomu spośród 800 gatunków grupy, która kilkoma zwinnymi ruchami porywa komendanta. Valerianowi i Laureline udaje się przeżyć ich atak i ruszają na poszukiwania, nie wiedząc że tak naprawdę ich priorytety i sens wyprawy zacznie zmierzać w zupełnie innymi kierunku, niż zakładali na początku. Dowiedzą się o rzeczach, które zmienią bezpowrotnie ich spojrzenie na swoje obowiązki i posługę.

Besson wykreował świat od zera do zjawiskowej, z wizualnym buftem oraz poczuciem nieskończoności, krainy. Jest to niesamowicie dynamiczna produkcja, gdyż charakter rzeczywistości co chwile wprowadza nowe postaci, kształty i przestrzenie. Te nasycone kolorami i historiami przykuwają uwagę, ale naprawdę nie tak, żebyśmy stwierdzili: Nigdy wcześniej tego nie widziałem. Są momenty – shoty wizualne i operatorskie – jednak mówimy tutaj cały czas o opakowaniu, a zawartość jego jest dosyć przewidywalna i trywialna.

To historia o dwóch takich co musieli poznać „innego”, by zrozumieć jak zdezelowany jest „swój”. Oczywiście reżyser uruchomił te światy oraz wizje, by przekazać coś, co wcale nie zadzieje się w przyszłości, bo ma miejsce już teraz. Jeszcze mamy wątek tęsknoty za pacyfizmem i przekonania, że to ten daje szanse na to, by utopia i idylla miała miejsce w realiach, a nie w marzeniach. Takie komunikaty, postulaty i refleksje dodają filmowi wagi i dodatkowych znaczeń, jednak nie wybrzmiewa to finalne jak filozoficzne sci-fi. To po prostu większa szczypta mądrości w historii opartej na francuskim komiksie. Jednocześnie mimo scen walk, konfliktów, jest to narracja bardzo potulna, niepyskata, pruderyjna – taka by nawet można było zakwalifikować to do kina familijnego.

Valerian i Miasto Tysiąca Planet mieni się i popisuje wyobraźnią oraz efektami specjalnymi, ale nie ma nic więcej w warstwie narracyjnej do zaproponowania – jest bezpiecznie i asekurancko. Może też szybko, interesująco oraz intrygująco, ale bardziej jak się na nich wszystkich patrzy, niż słucha i zastanawia nad tą historią. Nie ma w tym filmie żadnego ładunku wybuchowego, który miałby wysadzić przyzwyczajenia widza. To bardziej film tysiąca obietnic i nadziei.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od 5 stycznia do 3 czerwca 2016 roku. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 4

Avatar square 200x200

Katebo 2017-09-09

O 10.00 rano i do obejrzenia tylko z dubbigiem. Kto k… chodzi do kina o 10:00 rano??? I dlaczego nie ma opcji obejrzenia filmu w org wersji jezykowej.

Mis_Koralgol 2017-08-15 3

Boże drogi – co za żałość !
OK – szedłem na to z założeniem że będzie ładny, ale w nadziei że będzie też fajny. Ładny momentami był (ale trailer praktycznie pokazuje wszystko), ale tak to głupii że aż piszczy. Scenariusz po prostu żałosny. Jak dla mnie Luc Besson się wpisał do kanonu kiedyś-wielkich/dobrych reżyserów (jak Ridley Scott z Prometeuszem).
Film może dla nastolatków, ale i dla nich może być średnio fajny. Przewidywalny, sili się na bycie śmiesznym i chociaż Piąty Element może nie był komedią że boki zrywać, to jednak aktorzy bronili całości. Tu aktorzy niczego nie bronią. Czasami tylko jeden drugiego ratuje, w coraz bardziej kuriozalne sposoby.
Nie warte czasu ani pieniędzy. Żałuję że obejrzałem.

Drybciu 2017-08-13 5

Do polowy fajny pozniej usnolem w kinie :-) Troche dla dzieci i podobienstwo do Star Wars jest np. Jabba. :-)

adigroszek 2017-08-08 10

Film jest świetny jest wart obejrzenia

Współtworzą