Ice Cream Man —
Krwawa, głupkowata i momentami autentycznie zabawna komedia gore. Scenariusz i powtarzalność mocno ją ograniczają, ale jako tandetna rozrywka działa zaskakująco dobrze.
przeczytaj recenzję
Młody Waszyngton —
Solidne kino historyczno-przygodowe z kilkoma udanymi scenami, ale mimo wszystko zbyt zachowawcze i zapatrzone w mit swojego bohatera.
przeczytaj recenzję
Spider-Man: Całkiem nowy dzień —
Udany duet Holland–Bernthal i kilka dobrych pomysłów giną w przeładowanym scenariuszu, który bardziej promuje przyszłość MCU niż opowiada własną historię.
przeczytaj recenzję
Pierwszy dzień mojego życia —
To kino dla widzów gotowych zaakceptować pewną dozę sentymentalizmu i metafizycznej umowności. Nie oferuje wielkiej filozoficznej głębi, ale kilka jego obrazów zostaje w pamięci na dłużej.
przeczytaj recenzję
O czym sobie nie mówimy —
Dobrze skonstruowany thriller psychologiczny z mocnym finałem. Nie wykorzystuje w pełni własnych ambicji, ale angażuje i pozostawia z kilkoma trafnymi pytaniami.
przeczytaj recenzję
Odyseja —
Imponuje rozmachem i siłą audiowizualną, choć jednocześnie pozostaje filmem pełnym charakterystycznych dla reżysera decyzji narracyjnych, z których nie wszystkie okazują się równie trafione.
przeczytaj recenzję
Off Campus: Sezon 1 —
Sympatyczny romans z dobrą chemią między bohaterami i udanymi scenami hokejowymi, ale nierówne tempo oraz schematyczny scenariusz nie pozwalają mu wznieść się ponad gatunkową przeciętność.
przeczytaj recenzję
Ojczyzna —
Wizualnie olśniewające i intelektualnie ambitne zwieńczenie trylogii Pawlikowskiego, któremu brakuje jednak emocjonalnej siły "Zimnej wojny".
przeczytaj recenzję