@Khaosth Z aktualnych gwiazdek to z pewnością Dua Lipa wykonałaby lepiej kawałek, którą napiszą dla Billy Eilish. Też ma lekko przygaszony głos, może Ci się spodoba: https://www.youtube.com/watch?v=hMGuHAW6USQ&list=RDhMGuHAW6USQ&start_radio=1&t=22
@Animek84 Heh;-) Nie wygłupiaj się w ten sposób, zanim się obejrzysz, a sarkastyczne uwagi będą niekaralne tylko wtedy, jeżeli traktują o hetero;-)
Jennifer się starzeje… a to znaczy, że ja też się starzeję. Tyle wyniosłem ze zwiastunu ;-(
@ZSGifMan Nie dolałeś oliwy do ognia;-), ale Twój komentarz faktycznie mocno mnie rozsierdził, a dokładniej urywek "nic się po tej przemowie nie zmieni i lasy w Australii raczej po tym nie przestaną płonąć" – stąd moje wkurzenie. Choć może bardziej zdenerwowało mnie to, że w tym urywku jest tyle pieprzonej prawdy. Nie ważne kto i co i jak powie – to najprawdopodobniej i tak gówno zmieni:-( I wiem, że w tym momencie zaprzeczam sam sobie i zarzutom postawionym Twojej osobie. Ale to co dzieje się w Brazylii , Australii i Alasce i brak na to międzynarodowego odzewu przy jednoczesnym "pierdu,pierdu, dbamy o Ziemię" po prostu mnie rozwala.
Ps. Co do samych argumentów przeciw takiemu, a nie innemu sposobowi przekazu Joaquina to przyjmuje je jako zrozumiałe, mowa jest faktycznie dość chaotyczna i jakby rozmieniona na drobne. Ale serce podpowiada mi, żeby bronić takich ludzi jak Joaquin. Uważam, że on wierzy w to co mówi, w przeciwieństwie do ludzi, którzy mówią to, co akurat jest modne.
Pozdrawiam Cię
@JustynaMacugowska Przepraszam za oskarżenia:-( Były głupie i nie na miejscu
@martynadziedziak Świeżo po seansie "Portretu kobiety w ogniu": to KOBIECE kino w najlepszym wydaniu. Przymiotnik "kobiece" w tym wypadku oznacza czułość, subtelność i wieloaspektowość, które zaczarowały mnie absolutnie i których tak dawno nie widziałem . Film niesamowity, mądry i głęboki. I faktycznie tak piękny, jak słyszałem – co drugi kadr zatrzymany w czasie mógłby stać się cudownym obrazem. Ostatnia scena – płakałem i śmiałem się razem z bohaterką, prawie jakbym czuł jej emocje. Dawno nie oglądałem tak świetnego filmu. Chylę czoła – brak nominacji do Złotych Globów dla kobiety, która stworzyła to cudo to absurd
Z recenzji wynika, że Pani Winocour myśli w sposób, z którym mógłbym się z nią zgodzić w rozmowie. Szczególnie spodobało mi się zdanie, że "odnosi się do problemu, kiedy kobiety w rolach według krzywdzących kanonów przypisanych mężczyznom zaczynają ich naśladować i wyzbywać się swojej oryginalności, wyjątkowości i przyjmować inny, niż miały wcześniej sposób bycia". Niesamowicie cenię sobie i podziwiam kobiety, które potrafią się temu przeciwstawić – nigdy do końca nie zrozumiem, jak jest to trudne (bo kobietą nie jestem), ale szczerze zawsze ceniłem sobie tę Waszą cechę walecznej niezależności i poczucia Własnego JA. Kocham Was za to:-)
Ps. Kobiety mogą być wszędzie, chyba że chcą być w chińskich klubach tylko dla Panów… I mogą wszystko, chyba że chodzi o "wysikanie" swojego imienia na śniegu :-D
Doszedłem do pewnych wniosków – Gracjan mocno jara się kobietą grającą w tym filmie główną rolę – stąd jego hype na film – Gracjan, wcale Ci się nie dziwię – ta kobieta ma w sobie coś, coś co pozwala mi z nią zostać trochę dłużej niż trwanie pojedynczej sceny. Uwielbiam to uczucie… nie tylko jako kinoman
Facet jest trochę za przystojny na młodego Dylana, ale wierzę, że mógłby go dobrze oddać. I moment, kiedy Dylan wydaje album z gitarą elektryczną jako instrumentem prowadzącym – też świetny temat na film. Dylan mógł się wtedy zacząć kąpać w słodkich sokach pierwszego buntowniczego barda folkloru. Zamiast tego podjął ryzyko – w imię muzyki. Cudowna sprawa.
Do Pani Justyny: fajnie, że masz dojścia do dobrych narkotyków, ale jeżeli ten filmik trwa dla Ciebie 10 sekund to gratuluje. Niestety boję się, że ta informacja (zamieszczona przez Ciebie) jest po prostu wklejką, niesprawdzoną – tak wierzysz informacjom zamieszczonym na necie, że zatraciłaś zdolność odmierzania czasu. Przykra sprawa
Proszę czekać…