Tak, to się nazywa prawdziwe kino akcji! Szybkie tempo, zabójcza dawka napięcia (ale także humoru) wraz ze wspaniale wykreowanymi postaciami sprawiły, że darzę ten film Camerona niezwykłym sentymentem. I nie zgodzę się z innymi przypisywaniu tej części gatunku "familijny". Jest tutaj co prawda inny klimat aniżeli w części pierwszej, ale nadal panuje atmosfera rosnącego niebezpieczeństwa i osaczenia. I zakończenie! Miodzik po prostu. Za każdym razem mało brakuje a uroniłbym jakąś łzę ;p
8/10
Koniecznie!
Link – Wie może ktoś gdzie odnaleźć tą krótkometrażówkę? Z góry dziękuję za linka.
Tak, tak… Ja także czekam. Miejmy nadzieję, że coś porządnego z tego wyjdzie. Ostatni film Machulskiego ("Koń Trojański") zły nie był, ale tym razem liczę na coś bardziej zakręconego :)
O proszę… Centralny zniknął z portalu i jak średnia wysoko wyskoczyła w górę (jeszcze 3 tygodnie temu było marne 7.2). Tak trzymać! :)
Allen namber łan! – Największe osiągnięcie Nowojorczyka w jego bujnej karierze. Kipiące pomysłami (sekwencje animowane, głos zza narracji, monolog do kamery), nowatorskie dzieło, które od razu zwróciło uwagę widzów, krytyków ze względu na lekkość i oryginalność. Podobnie jak w późniejszym "Manhattanie" dużo odwołań do historii sztuki jak i panujący klimat melancholii. Wspaniale, żywo zagrany z istną lawiną przecudownych dialogów ("Masturbacja to seks z kimś kogo kocham najbardziej").
La-di-da la-di-da la-di-da
9/10
Haha :) Mała rzecz, a jak cieszy :D
Ta… A jakby fabułę troszeczkę "podrasować", czyli urozmaicić to z kolei pojawiła by się lawina krytyki o zbytnie nagromadzenie wątków, chaos. Ludziom to nigdy nie dogodzisz… :)
> Mogli podkładać głosy cały czas, bo nawet moja ulubiona Sigourney wypadła blado, o reszcie nie warto > wspominać. Ogólnie mówiąc – rozczarowanie.
Eee?
Ja polecam "Coś" Carpentera. Może nie ma w nim żadnych wampirów, ale przypomina klimatem "30 dni mroku".
Zobaczymy jak przychylni będą weryfikatorzy. Jedną treść już wysłałem :)
Proszę czekać…