@roksana_goly

Aktywność

Skarbonka (1986)

"Nazwa tandeciary do nas nie pasuje, chcemy się nazywać Meryl Streep…" 😏 / Fajny klimacik lat 80. To co się działo w tym domu, to była prawdziwa demolka. Mam nadzieję, że Tom Hanks dostał jakąś premię za pracę w trudnych warunkach.

Takie legendy w obsadzie, a jestem rozczarowana. Przez większość seansu zwyczajnie wiało nudą. Pomysłowe zakończenie to za mało.

Telefon (2002)

"W dzisiejszych czasach to wystarczy…" – krzywe spojrzenie, chamska odzywka, albo korzystanie nie z tego telefonu. To było intensywne i zaskakujące, z zakończeniem w punkt. BTW "Mam nadzieję, że wytrwasz, bo jeśli nie… zadzwonię do ciebie." 😏

Opowieść o dwóch zemstach. Jedna impulsywna, przynosząca krótkotrwałą satysfakcję, a druga cierpliwa, przemyślana, smakująca na zimno. Ten film o wiele lepszy od "Namiętności" – remake’u De Palmy (niepotrzebnie pozmieniał niektóre rzeczy). Dobre kreacje głównych aktorek.

W wersji z Willem Smithem mamy zombiaki, a tutaj wampiry bojące się czosnku i luster, na które główny bohater urządza polowania z drewnianym kołkiem. Ta wersja jest bliższa książkowemu pierwowzorowi, bardziej skupia się na warstwie psychologicznej. Z kolei film ze Smithem to więcej akcji, efekciarstwa i… muskulatury głównego bohatera. 😏 Od "Jestem legendą" wolę "Ostatniego człowieka na ziemi" – kameralne kino z dobrym tempem i budowaniem nastroju.

Grzyby (2023)

DUŻY SPOJLER → Bardzo pozytywne zaskoczenie. Odważna ta babuleńka. Samotnie do lasu. Taka ufna. Odwrócona plecami do nieznajomych. Myślałam, że akcja dzieje się w czasach współczesnych, a okazało się, że to była II wojna światowa, z obozem koncentracyjnym gdzieś niedaleko. Babcia, którą wzięłam za tą dobrą, nie do końca taka dobra, a para przebierańców, którą wzięłam za złą, po prostu walczyła o życie po ucieczce z obozu. Zastanawiam się czy ta staruszka była Niemką, czy Polką, która współpracowała z Niemcami i przez to została ukarana przez Polaków (blizna na nodze). Albo dawno temu ktoś ją skrzywdził i to była jakaś forma zemsty.

Piękne zdjęcia, do Vincenta Gallo mam słabość, ale szczerze – średnio mnie to wszystko przekonało.

Klimaty jakie lubię w horrorach – tajemnicze tunele, jaskinie, zło, które się tam czai. [SPOJLER] Większość filmu to w zasadzie próba dostania się do jaskini przez malutkie wejście, albo kłótnie głównych bohaterów, ale jakieś pole do wyobraźni jest. 🙂 Ode mnie solidna piąteczka.

Stan łaski (1990)

Ciekawa fabuła. Dla mnie to jeden z najlepszych filmów lat 90. Sean Penn, Ed Harris i Gary Oldman rewelacyjni. Drugi plan również na najwyższym poziomie. Ogromna chemia między Pennem i Robin Wright. Piękna muzyka. Finałowa scena sztos.

Barbara Białowąs

@Sweet_Foxy Pamiętam to. Walczyła z recenzentem "Big Love" jak lwica. I ważne – krytyk ma obejrzeć film porządnie, nawet może dwa razy, może nawet trzy… 😂