O ile pełna gablota nagród jest jeszcze do wytłumaczenia (dziecko lat 70’) to obecnych zachwytów kompletnie nie rozumiem. Realizm ma swoją cenę, jasne, nie można się cały czas strzelać, ale tutaj przez pół filmu(!) nic się nie dzieje. Tuż po seansie pamiętam w sumie tylko sam początek.
Później jest jeszcze niezła scena z pociągiem, ale to zdecydowanie za mało. Eh, gdyby jeszcze postacie były ciekawe / dobrze napisane to ta pierwsza godzina jakoś by zleciała.
Doceniam to jak jest nakręcony, aktorsko też jest nieźle.. i to by było na tyle. Zawiodłem się.
Film zbudował jakieś napięcie i ma za to ode mnie ogromny plus. Sama produkcja jest tragiczna(!), ale widać to jeden z przykładów kiedy scenariusz potrafi się wybronić nawet bez pieniędzy. Aktorstwo też pomogło, podobał mi się występ Jim’a Hutton’a.
Poza tym to dobra odskocznia od przegadanych filmów. Chciałbym zobaczyć remake, tylko już z rozsądnym budżetem.
Rekin ze "Szczęk" to przy nim pikuś. Tak przynajmniej widzi Wielkiego Pająka jeden z bohaterów i niesamowicie mnie to rozbawiło. Może w innej czasoprzestrzeni dzieło Spielberg’a jest zagrożone, ale tutaj film ma wartość jedynie rozrywkową. I jak na niskobudżetowiec radzi sobie nieźle, przeszkadzało mi tylko że akcja za wolno się rozkręcała.
Wad jest sporo, ale aktorsko (dla mnie) nie wyglądało to tragicznie.
PS: Film można znaleźć na youtube. Najpopularniejsze są angielskie (z dodatkowymi komentarzami), ale jest też do odkopania wersja "czysta".
Zaczyna się klimatycznie – muzyka, hiszpański język, sceneria. Można się wczuć, a nawet zastanowić skąd taka przeciętna ocena.
Wady wychodzą później. Film jest przewidywalny, a postacie nudne / napisane bez polotu. Jakoś tak się złożyło, że najciekawsze postacie poboczne (policjant, wpółwięzień) dostały najmniej czasu na ekranie. Tylko główny bohater (Charles Bronson) wyszedł nieźle.
Warto jeszcze zaznaczyć że kobieta (jak na film z tamtych czasów) jest naprawdę niezależna.
Film jest pełen absurdów, ale w dobrym znaczeniu tego słowa. Pomino dosyć ostrej przemocy (ja bym nie dał kategorii 12+) to humorystyczna produkcja – na pierwszym planie są przesadzone postacie, dobrze zrobione bo po prostu zostają w pamięci. Fabuła też jest głupia i znowu plus – kolejny element który pasuje do całości.
Najsłabszy punkt to samochody, wyglądają jak jakieś zabawki. A muzyka brzmi jakby zrobiła ją pierwsza lepsza osoba z ulicy. Tylko sam początek jest dobry.
@Sweet_Foxy Podoba mi się ten pomysł.
Kiedyś znajdę trochę czasu i zacznę poprawiać słowa kluczowe w filmach które widziałem.
To ciągle film, a nie amatorski twór filmopodobny, ale nawet do średniaka mu daleko. 5.1 na IMDb to jakieś nieporozumienie.
Coś tam broni się obsada i to by było na tyle. W ogóle nie poczułem klimatu – ani to straszne, ani szczególnie obrzydliwe.
@Sweet_Foxy Nie mam takiego zacięcia ;) Jak trafię na brakujące info to uzupełnię, ale wiesz, film muszę najpierw obejrzeć, a baza tutaj jest całkiem kompletna przynajmniej jak na moje potrzeby.
W sumie to mam problem tylko z plakatami, zdjęciami i słowami kluczowymi. Szczególnie te ostatnie chciałbym czasami dodać, ale to trochę pracochłonne i: 1) nie mam pojęcia jaki tu jest standard (niektóre filmy mają wszystko, przy innych jest ostra selekcja) 2) nie wiem czy ktoś w ogóle z tej funkcji korzysta
Mogę zaproponować dodanie w poradniku kilka przykładów gdzie jest to uzupełnione zgodnie z intencją. Najlepiej wybrać jakieś popularne filmy.
Nie będzie ze mnie "dodawacza" niestety, dobrze że są osoby którym sprawia to frajdę :)
@Sweet_Foxy Wyłączyć, dostosować – technicznie powinna być to łatwiejsza część do zrobienia.
Wiesz, Ty masz tutaj wszystko na głowie, nawet sobie nie wyobrażam ile to roboty :) W moim przypadku odkąd założyłem konto dostałem dosłownie kilka powiadomień. Nawet info o zatwierdzeniu treści przychodzi na emaila.
Koniec końców wszystko sprowadza się do tego czy to co jest w powiadomieniu jest interesujące dla użytkownika.
To ja dorzucę swoje przemyślenia. Nie wiem czy wiecie jak działa pepper (stronka z promocjami). Tam postawiono na tworzenie zaangażowania społeczności. Jeśli użytkownik choć minimalnie wchodzi w interakcję z serwisem to dostaje później masę powiadomień. Ktoś polubił komentarz, ktoś napisał coś pod tą samą promocją itp. Dzięki temu "jest po co wchodzić", cały czas coś się dzieje.
Warto zaadaptować ten mechanizm do fdb, wybierać treści algorytmem, konkretnie pod użytkownika i wysyłać powiadomienia. Poza doborem treści kluczem jest żeby nie przesadzić z ilością, jak ktoś uzna że to spam to nawet nie będzie zaglądać w powiadomienia.
To nie jest coś co przyciągnie nowych użytkowników samo z siebie, ale (zrobione z głową) pozwoli na utrzymanie obecnych (i przyszłych) u nas.
Proszę czekać…