@BBi Zgadzam się w kwestii tego klimatu. Tego się już nie da w żaden sposób odtworzyć, powtórzyć, a co najwyżej można zrobić coś nowego, oryginalnego , jakościowego co w jakiś tam sposób fajnie nawiązywałoby do pierwszego filmu. Coś jak Top Gun 2, ale to już naprawdę ktoś musiałby mocno na poważnie się postarać, podejść do scenariusza, budżetu na realizację, castingu, a przede wszystkim muzyki. Dirty Dancing: Havana Nights, jeszcze wcześniej serial wyprodukowany zaraz po pierwowzorze, do tego też ostatnio remake Dirty Dancing z Abigail Breslin, który ma aurę jakiejś produkcji rodem z Hallmarku. Wszystkie te tytuły powszechnie uważa się za nieudane lub bardzo przeciętne projekty. Kolejne wskrzeszenie marki Dirty Dancing to już chyba ostatni moment (i szansa) żeby ożywić tego trupa i coś na nim zarobić. Wspomniane w artykule studio Lionsgate jakoś chyba niedawno przejęło prawa do starego DD i chyba całej tej franczyzy, bo od jakiegoś czasu w streamingu gdy odpalam stare DD pojawia się ich entrada przed napisami początkowymi czego wcześniej nie było. W ogóle to jakiś cud, że film z 1987 roku był tak znakomicie dotychczas dystrybuowany choćby w Polsce, niezliczona liczba tłumaczeń, wersji lektorskich, wznowień kaset VHS, później DVD etc., do tego liczne emisje m.in. w TVP, Polsacie, TVN, TV Puls, TNT, HBO, streamingu, bo film został wyprodukowany przez jakieś randomowe wytwórnie co często po latach ma wpływ na emisje tu i ówdzie. DD na szczęście trzyma się mocno.
@Chemas Ja z nią kojarzę jeszcze Ferrisa Buellera, zwłaszcza epizod z Charlie Sheenem xD
Nieeee, nigdy więcej. Mel tego nie uratował. Najciekawsza scena…? Hmm…przykro mi. Jesli ktoś ma propozycję, to chętnie się dowiem.
Hmm…Może w wydaniu M. Scorsese miałoby to filmidło więcej "uroku". Ale może taki miał być jak jest. Szorstki. Nie jest zły. Ogólnie polecam :-)
mało tego to nie jest śmieszne a głupie. Ci a ktorzy to beztalencia. sony zmarnowało kolejne 45 baniek.
Dobry dramat z bardzo dobrymi rolami Costnera, Quinna i Stowe.
Obejrzałem drugi raz i sobie pomyślałem, jakim trzeb być poj… żeby tak się spierd… Masakra jakaś. Walić takich ludzi. Jestem bardzo empatycznym człowiekiem i dlatego tak reaguję, a sobie myślę, że tak trzeba. A koledze, który non stop mi wrzuca antylajki, co w ogóle jest dla mnie bezsensem, życzę powodzenia w życiu. Jak coś zapraszam do mnie, może sobie pogadamy chłopie, albo chłopino. Może się przydać. :-)
W tym niesamowitym serialu już nawet nożowników zatrudniono. ;-) Wyszło nawet nieźle. Sympatycznie się ogląda. Może być.
boshe jakie kupiszcze, ani to komedia, ani horror;
"Chwilę się rozkręca, ale od pewnego momentu śmiejemy się już niemal non stop do napisów końcowych" – wg krytyka Piotr Kamiński
ani razu się nie zaśmiałem, ale OK, kwestia gustu – żeby nie było, że nie lubię głupich komedii – uwielbiam! ale ten film jest głupi i nie jest komedią :(
momentami czułem zażenowanie, zastanawiając się jakim cudem ktoś wyłożył na to pieniądze…
Proszę czekać…