Bardzo podobała mi się w niskobudżetowym "Strachy z Beacon". Oprócz tego poprawnie gra np. w "Poznaj mojego tatę" czy serii "Randka z gwiazdą" . Fajnie że potrafi wypaść w miarę dobrze i w komediach i w dreszczowcach.
Alutka dla której życie za 100 tys. na miesiąc to granica ubóstwa… świetna postać. Joanna Trzepiecińska dobrze to odegrała.
Pierwsza część bardzo mi się podobała, ale co zaprezentują w dwójce to nie wiem. Tamten motyw uwięzienia dodawał adrenaliny i budził lęk. Przecież go chyba nie powtórzą.
Aż sobie w pewnym momencie tego zwiastuna do netflixowej serii o ,,Edku" Geinie… usiadłem… Niesamowicie poprowadzony, ot sklejony z nagranego materiału do produkcji, zwiastun. Niebywale mroczny i nihilistyczny, wręcz ziejący ,,pie******ą zgnilizną i ludzkim zepsuciem"… No i ten głos z offu. CZEKAM! Niecały miesiąc!
Bardzo pouczająca historia, dobrze zagrana, spokojnie bez histerii , na poziomie. Daje do myślenia. Polecam :-)
- korelacje między aktorami np. że dany aktor współpracował już z danym aktorem w 7 filmach
To akurat fajny pomysł, rozumiem, że na stronie aktora wyświetlalibyśmy z kim najczęściej współpracuje?
to by było super – tak oczywiście że powinno się wyświetlać na stronie aktora
- jeszcze możnaby było dodać możliwość dodawania powiązań rodzinnych pomiędzy aktorami (brat, ojciec, teść, były mąż…) – to mogłoby się wyświetlać na stronie aktora
"Życie to wielka impreza urządzona przez Boga, a ja jestem mistrzem ceremonii." Rzecz o nienawiści, niszczeniu samego siebie, oczekiwaniu prawdy, kiedy samemu jest się kłamcą. Radiowiec w klimacie tego z "Fisher Kinga", ale w miejscu, w którym dopiero pędzi ku katastrofie. Sceny ze słuchaczami ciekawe. Rozmowy radiowe jak psychoterapia, tylko terapeuta do bani.
Rewelacyjny reżyser anime. Po prostu mistrz nad mistrze. Za wiele nie obejrzałem, ale już to co widziałem jest niesamowite. Wspaniała i niepowtarzalna kreska. Polecam!
SPOJLER → Jest lepiej niż w pierwszym odcinku. Niezły klimat, trochę jak z "Aliensów" Camerona. Mamy tu pierwsze spotkanie z Obcym. Cały czas myślałam, że ta śliniąca się pokraka jest we wraku i w każdym momencie może zebrać kumpli i ruszyć w miasto. Creepy. Pojawiło się też kilka nowych obcych form życia – oko z nóżkami, które wdziera się w gałkę oczną nosiciela i wiszące pod sufitem cholerstwo (nie wiem nawet jak to nazwać) z czułkami (?). Wątek z bratem i siostrą trochę nudnawy.
Wstyd, ale dopiero dzisiaj pierwszy raz obejrzałam ten film, chociaż okazji było z pierdyliard. Piosenki wzięte z życia. Dla jednych "fasadowe, męczące, niespójne", a dla innych "wszechświat jest jednością i wszystko jest piękne". Jedna z nielicznych filmowych psychodelii, które do mnie trafiają.
Proszę czekać…