Chyba spodziewałem się, że to będzie coś innego… ale kurde, całkiem strawne i w miarę oryginalne filmidło. Taki thriller familijny sci-fi… ale jest kilka scen zdecydowanie nie dla dzieci. Sporo tu komedii (zamierzonej, co istotne), ogląda się bardzo lekko. Twórcy ewidentnie nie chcieli stworzyć poważnego kina. Jak ktoś (jak w sumie ja) usiadł do tego z nadzieją, że będzie to straszna produkcja, to pod tym kątem czego go zapewne zawód, ale ogląda się to po prostu fajnie.
Dla mnie film zasługuje na wyższą notę i tyle.
Przez pierwsze 30 minut miałem wrażenie, że będzie hit – grają największe przeboje, jest humor (czasem niezamierzony, bo ten problem z dzisiejszej perspektywy jest absurdalny), klimat, scena z traktorami wymiata. Szkoda że później film trochę siada.
Super film! Nigdy bym nie powiedziała, że Sellers wcielał się tu w trzy różne role. Notabene, jest to pierwszy film z jego udziałem jaki, póki co, oglądałam.
Udany przykład tego, że nawet najszlachetniejsza idea nie może się sprawdzić w grupie ludzi. Odniesiony do naszej współczesnej ery globalizmu, film jest wspaniałą ilustracją tego, jak ludzkość skazana jest na porażkę bez duchowego skoku naprzód w ewolucji
Bardzo przyjemny seans, Ally Sheedy jest urocza, a Numer 5 kradnie show :)
Wyjątkowo słaba część, gra aktorska tragiczna, pinhead startu do Bradleya nie ma, fabuła nudna, jedynie końcowe sceny coś więcej się dzieje.
Całkiem w porządku; osobliwa wyprawa staje się coraz bardziej osobliwa. Nawet nieźle trzyma w napięciu, klimat jakiś tam jest. Jednakże końcówka taka se, a zachowanie bohaterów miejscami mocno sprzeczne z logiką.
Jeden z najlepszych i najsmutniejszych filmów Stone’a. Pierwsza scena, kiedy następuje wymiana żołnierzy, którzy schodzą z warty na nowych dobija. Wielu z nich nie wróci. Będą patrzeć na okrucieństwo, śmierć kolegów. "Ciesz się młodzieńcze, w młodości swojej." Młodość nie powinna tak wyglądać. Za każdym razem, kiedy widzę scenę, w której ginie Elias chce mi się wyć. Walka dobra ze złem, gdzie człowiek już nie wie czym jest zło… "Już nie odróżniam dobra od zła…" Trio Dafoe, Berenger i Sheen genialne. Piękna muzyka. Co ciekawe podobne nuty słychać w "Krollu" Pasikowskiego (m.in. scena, kiedy Marcin Kroll znajduje kolegę, który się powiesił).
Ja tu czytam jakąś kąśliwą recenzje "krytyka". a tymczasem Father, Mother, Sister, Brother zdobywa Złotego Lwa w Wenecji. Brawo! Jeszcze nie oglądałem, ale jak najszybciej muszę to nadrobić.
Proszę czekać…