Niesamowity film, przepiękny. Że też dopiero dzisiaj na niego trafiłem. Trochę niewiarygodnych sytuacji jest, ale taki urok tego filmu. Mała świetnie zagrała.
Taki Tarzan dla ubogich w wersji niby komediowej. Obejrzeć można, ale czy się często pośmiejemy to nie wiem. Przynajmniej mnie brzuch nie rozbolał. Fraser nawet nieźle wypadł.
Słabo jak na horror. Bardziej przypominało to film psychologiczny (i to taki sobie), rozciągnięty do granic możliwości, a nie o to chyba chodziło. Dwie godziny męczarni.
Pierwsza Maczeta była rewelacyjna, dwójka już gorzej, ale dalej się dobrze ogląda. Dobrze ktoś niżej napisał, że takie filmu, taką konwencję po prostu, trzeba lubić. Ja lubię. To jest trochę podobnie jak z Adrenaliną.
Po jakimś czasie muszę zweryfikować lekko swoją ocenę i opinię na temat tego serialu. Niestety, im więcej sezonów, tym odcinki już takiego wielkiego wrażenia nie robią, ale nadal jest to dobry serial. Lepszy od Młodego Sheldona.
Z oceną tej aktorki mam wielki problem. Bo tak, zagrała w kilku bardzo porządnych produkcjach filmowych, ale też i badziewia się trafiły. Ładna nie powiem. Szósteckę ma ode mnie, bo jakąś rewelacją to nie jest.
A, przepraszam bardzo, Kristy Swanson jest mi akurat bardzo dobrze znana i tym bardziej jestem zdziwiony, co ona robi w tej produkcji. O losie!
@Agnieszka_Chmielewska_Mulka Dzięki. Jak coś będę pisał bezpośrednio do ciebie
Po obejrzeniu tego filmu, ani policzki ani brzuch nie bolały mnie ze śmiechu. Po Sandlerze kolejny gość, który psuje komedie – Kutcher. A Scott też się raczej nie popisał. A tak swoją drogą jaki scenariusz i dialogi taka gra.
No właśnie cały problem w tym, że Sandler w rzadko której komedii się sprawdza. W tej raczej się nie sprawdził. Film bardzo średni. No po prostu gość mi nie podchodzi i tak samo jest w tej komedii.
Proszę czekać…