Dobra polska aktorka z młodego pokolenia. Niezła rola w Wujku Foliarzu i znakomita Jagna w nowych Chłopach. Teraz zobaczymy ją w nowej Lalce. Już na zdjęciu promocyjnym znakomicie wygląda u boku Dorocińskiego.
Znakomita obsada! Jeszcze z większą niecierpliwością czekam na tą ekranizację. Na netflixową nie. Nie wiem czy to prawda, ale TVP podobno wycofała się z koprodukcji. Nie wiem czy była na forum informacja, ale nawet z plakatu promocyjnego to wynika. Bardzo fajna para Urzędowska i Dorociński.
Wszystkich pozycji nie oglądałem więc się nie odniosę, ale nie zgadzam się z nominacją Akademii Pana Kleksa Kawulskiego. Z powtórzenia takiej klasyki wyszedł obronnie. Byłem w kinie na obu częściach. Dzieciaki świetnie się bawiły, ja dałem radę obejrzeć do końca. :) Co prawda 1 część lepsza.
Sam film to 4/10, ale dołożyłem gwiazdkę za Burta* Miło spędzało się czas z tą serią, chodź najlepszy poziom trzymała tak do 3 części.
SPOJLER → Z "Dzieckiem Rosemary" to się kiepsko klei. Scena w pralni z udziałem Rosemary wyglądała zupełnie inaczej. Nie wiem czemu miała służyć ta zmiana. W tym filmie Terry to zupełnie inna kobieta niż ta u Polańskiego. Tu jest jakaś taka chłodna, trochę odpychająca. Taka, że nie potrafiłam jej kibicować (chociaż wiadomo było w jaki sposób skończyła). W "Dziecku Rosemary" wydawała się fajna, sympatyczna. Minnie w wykonaniu Dianne Wiest – coś tu nie zagrało.
Film od pierwszej sceny urzeka. Najpierw najazd kamery na puste miejsce na półce z książkami, gdzie wcześniej stało "9 wrót do królestwa cieni", potem przejście do napisów początkowych, współgrających z muzyką Kilara w idealny sposób. Depp dobry, lepszy Frank Langella, Seigner nie do końca mnie przekonała. Mimo kilku minusów to kino dla mnie-bibliofilki. Już samo patrzenie na pełne książek półki sprawia, że jestem w niebie. Piękna wokaliza Sumi Jo na końcu.
Od miłości do pogardy. "- Więc kochasz mnie całkowicie. – Kocham cię całkowicie, czule, tragicznie." Coś się kończy, coś innego się zaczyna. Muzyka piękna, ale momentami zbyt przytłaczająca. "Nie bogowie stworzyli ludzi, ale ludzie bogów." Reżyser na planie = Bóg.
Wyjątkowo marna cześć, fabularnie nudny, gore praktycznie 0, jedynie panienki ładne i twist fabularny na koniec ciekawy.
Nie wciągnęła mnie ta historia. Nie interesowało mnie to, co się stanie z główną bohaterką. Postać męża miała ją chyba trochę "ocieplić" widzowi, żeby zobaczył, że to nie tylko maszyna bez serca wykonująca rozkazy, ale nie przekonało mnie to. BTW Evelyn Salt w scenach kaskaderskich prawie jak Ethan Hunt. 😏 I dlaczego Olbrychski w każdym zagranicznym filmie musi grać Ruska?
Porządny polski serial w reżyserii pana Andrzeja Konica. Doskonale przedstawiona historia przyjaźni i rozejścia się dróg kolegów z historią w tle. Dobry temat szpiegowski. Dobre aktorstwo.
Proszę czekać…