Co za wyobraźnia! "Pies andaluzyjski" się chowa ze wstydu…
Całkiem przyjemna parodia bonda w stylu chińskim. :D
@Chemas
Tu raczej chodzi o to, że poza etapem produkcji mamy też etap post-produkcji. Do tego do czasu premiery film zawsze może mieć wprowadzone zmiany (np. zostać przemontowany, zostać nakręcone jakieś dodatkowe sceny czy edycja efektów specjalnych).
7/10 naprawdę przyjemnie się oglądało. Klimat w tym filmie mógłby przypominać trochę klimat w czasach PRLu. Bieda, bloki, kobiety ledwo wiążące koniec z końcem, patriarchat, podejście do wychowania dzieci. Film jest uniwersalny, o miejscach które były nie tylko w Madrycie, o ludziach którzy mogliby mieszkać w wielu innych miastach. A wszystko to łączy specyficzny dla Almodovara humor, oraz postacie silnych kobiet, które chcą zmienić swój los.
Jak mieliby rozwiązać kwestię przebywania w obozie koncentracyjnym dla Magneto o tym kolorze skóry? Bądź co bądź to dość istotna kwestia genezy tej postaci…
SPOJLER → Trzyma w napięciu, ma dobre niespieszne tempo. W klimacie "Inwazji porywaczy ciał", tylko przemiana jest na innej zasadzie. Można się też zastanawiać, czy to opowieść o wstrętnych ufoludach, które chcą zastąpić ludzi, czy opowieść o matce z problemami psychicznymi, która to wszystko sobie wyobraziła (nie zażywała leków, końcówka ze spaleniem domu, gdzie został mały człowiek-kosmita – a co z jego szczątkami?).
Ogromne rozczarowanie. Robiłam kilka podejść, zanim udało mi się obejrzeć to do końca. Wynudziłam się za wszystkie czasy. Zaangażowanie starej ekipy z "Pogromców duchów" nie osłodziło mi seansu. Patrzenie na wygenerowanego przez AI Harolda Ramisa creepy.
Rewelacja jak zwykle!!!
Jeden chłopaczek się wypowiada na koniec:
" Ja tam jestem zadowolony z rozwodu starych. Dwa razy w roku urodziny, dwa razy imieniny, dwa razy wigilia, ośmiu dziadków."
Ktoś się odzywa:
- Jak to ośmiu?
- – no dwójka od mamy, dwójka od ojca, dwójka od Kamilka i dwójka jakiś jeszcze.
Prezentów fura"
A ja pogodzę przedmówców (przedpiśców :) ) i powiem tak. Również western nie jest moim ulubionym gatunkiem, ale ten wypadł całkiem nieźle. Chyba główna zasługa James’a Stewarta. Niezły. 6 / 10
ciekawe anime bez fajerwerków w konwencji thrilera
Proszę czekać…