Impostor 2019

The Hole in the Ground

Sarah, chcąc uciec przed przeszłością, przeprowadza się ze swoim synkiem Chrisem do domu na wsi i ma nadzieję że tu uda im się rozpocząć nowe życie. Pewnej nocy Chris znika w lesie, a gdy się odnajduje, nie jest do końca sobą. Z dnia na dzień jego zachowanie staje się coraz bardziej dziwne, a Sarah zaczyna podejrzewać, że… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 27 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Seána Kerslake
jako Sarah O'Neill
James Quinn Markey
jako Chris O'Neill
Simone Kirby
jako Louise Caul
Steve Wall
jako Rob Caul
Eoin Macken
jako Jay Caul
Sarah Hanly
jako Lil Jones
James Cosmo
jako Des Brady
Kati Outinen
jako Noreen Brady
Bennett Andrew
jako Lekarz
David Crowley
jako Nauczyciel
John Quinn
jako Detektyw
Miro Lopperi
jako 'it'

Fabuła

Sarah, chcąc uciec przed przeszłością, przeprowadza się ze swoim synkiem Chrisem do domu na wsi i ma nadzieję że tu uda im się rozpocząć nowe życie. Pewnej nocy Chris znika w lesie, a gdy się odnajduje, nie jest do końca sobą. Z dnia na dzień jego zachowanie staje się coraz bardziej dziwne, a Sarah zaczyna podejrzewać, że chłopiec, który wrócił do domu, może wcale nie być jej synem… opis dystrybutora

Gatunek
Horror
Słowa kluczowe
relacja matka-syn, macierzyństwo, las, chłopiec zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2019-04-05 (kino), 2019-01-25 (świat)
Dystrybutor
M2 Films
Wytwórnia
Savage Productions
Bankside Films
Head Gear Films (współpraca produkcyjna) zobacz więcej
Kraj produkcji
Irlandia
Czas trwania
90 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

W metaforycznej konstrukcji filmu Lee Cronin sięga po psychoanalityczną symbolikę z prac Jacquesa Lacana. 7
  • 2019-04-21
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Gatunek horroru od zawsze czerpie z ludowych wierzeń albo zabobonów, ubierając metaforyczne przesłanie w maskę wilkołaka lub innej zmory. W Impostorze widzowie zobaczą postępującą psychozę matki na punkcie syna. Finałowy wydźwięk jest zadziwiająco podobny do innego horroru, cieszącego się obecnie dużą popularnością – makabrycznego To my.

Już otwierająca scena wykłada przewodnią tezę, którą – debiutujący na dużym ekranie – Lee Cronin rozwinie w późniejszej części filmu. Sarah (Seána Kerslake) po raz pierwszy spotykamy wraz z synem, Chrisem (James Quinn Markey), w gabinecie luster. Odbicia deformują rysy ich twarzy, dehumanizując wizerunek rodzica z dzieckiem. Tym samym zatracają tożsamość bohaterów. Scena okaże się zaledwie zapowiedzią psychozy, która później wpełznie w mury ich domostwa. Lustra zresztą - obok kolistych przedmiotów – staną się jednym z najczęściej powracających elementów scenografii w filmie. Podobnie, jak miało to miejsce w horrorze To my (nomen-omen, Impostor trafił wcześniej na ekrany światowych kin niż film Jordana Peelego), także tutaj twórca postara się skonfrontować bohaterów z ich wewnętrznymi demonami, zobrazowanymi jako zwierciadlane odbicia.

Impostor to rodzaj dzieła filmowego, w którym każda scena niesie w sobie zakodowane, drugie dno i ukryte znacznie. Początkowa frajda dekodowania kinowego obrazu kończy się, kiedy widz zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę cała symbolika sprowadza się najwyżej do kilku motywów, kojarzonych z masą innych popularnych horrorów. Mimo tego film jest bardziej niejednoznaczny niż masa amerykańskich odsłon kina grozy.

W metaforycznej konstrukcji filmu Lee Cronin sięga po psychoanalityczną symbolikę z prac Jacquesa Lacana. Dominujące okazują się zwierciadła oraz owalne przedmioty. Lustra zostały już sparafrazowane przez kino na wiele możliwych sposobów. Krótko mówiąc: faza zwierciadlana to moment w życiu, który wyposaża człowieka w pierwotną iluzoryczną tożsamość i stanowi podstawę dla wtórnych identyfikacji. Chodzi mi o chwilę, kiedy po raz pierwszy jako dzieci wpatrujemy się w swoje odbicie, pozornie świadomi funkcjonowania i wizerunku swojego ciała jako spójnej całości. Nieodkryte pozostają struktury funkcjonowania naszej świadomości i podświadomości. Podobnie jak w horrorze Jordana Peelego także w Impostorze twórcy starają się straszyć czynnikiem nieodkrytym albo wypartym, znajdującym się w naszej świadomości. Bohaterowie muszą skonfrontować się ze swoimi klonami, posiadającymi gorsze cechy charakteru.

Znacznie ciekawiej prezentuje się natomiast motyw dziury, którą bohaterka znajduje w środku lasu i której pochodzenie pozostaje niejasne do samego końca filmu. Twórcy podrzucają wyłącznie jeden, szybujący po niebie, trop do zrozumienia genezy niepokojącego miejsca. Warto w tym momencie wspomnieć, że oryginalny tytuł filmu to The Hole in the Ground (ang. Dziura w ziemi), a nie Impostor (ang. Oszust). Polskie tłumaczenie starało się nawiązać do pojęcia z dziedziny psychologii – „impostor syndrome” (ang. syndrom oszusta). Problem polega na tym, że termin po zdefiniowaniu zupełnie nie pokrywa się z zawartością fabularną filmu.

Dlaczego zatem właśnie dziura okazuje się głównym motywem filmu, niewytłumaczalnym źródłem grozy, napędzającym narrację całego horroru? Przy opisie pewnych struktur psychoanalitycznych Lacan posługuje się takimi określeniami jak: luka, szczelina lub dziura, poprzez które wyłania, ujawnia się coś, co przynależy do porządku tego, co niezrealizowane, lub tego, co wyparte. W tym kontekście zbieżności między Lacanem a fabułą filmu można doszukiwać się na poziomie relacji matki z synem oraz dysfunkcyjnych aspektów funkcjonowania każdego z nich. Szczególnie, że psychoza kobiety rozpoczyna się wraz z odkryciem dziury w lesie.

Na poziomie fabularnym metaforę dziury można również odczytać jako symbol macierzyństwa – kobieta, aby ratować swojego syna, ponownie zagłębia się w tajemnicze miejsce w samym środku leśnych kniei. Przeciska się przez system podziemnych korytarzy, jakby właśnie – po raz kolejny – pokonywała drogi rodne. Ciekawa wydaje się staranność, z jaką twórcy naznaczają grozą wszystkie owalne motywy w filmie. Ostatecznie nawet ujęcie z lotu ptaka na kubek z mieszaną kawą wygląda jak bilet wstępu do czarnej dziury.

Przeszkadza mi natomiast, że posiadając tak błyskotliwą strukturę przestrzeni oraz równie przemyślaną symbolikę, twórca przesadza z natężeniem grozy. Właściwie każda scena przepełniona zostaje świdrującą muzyką, niepokojącym szuraniem przedmiotów oraz posępną kolorystyką. Takie działanie sprawdza się w pierwszej połowie filmu. Później nagromadzenie chwytów kina grozy sprawia, że widz przyzwyczaja się do mrocznego klimatu, ten przestaje na niego oddziaływać w pożądany przez twórcę sposób.

Równie ciężkostrawne wydało mi się dopowiedziane zakończenie. Przez większą czasu twórcy wodzą widza za nos – nie wiadomo, co dzieje się naprawdę, a co stanowi wyłącznie wyimaginowaną płaszczyznę postępującej choroby psychicznej kobiety. Sarah cierpi na podstawowy problem samotnych matek. Boi się momentu, kiedy jej syn dorośnie. Wiąże się to z poczuciem samotności oraz syndromem pustego gniazda. Oczywiście twórcy podbijają jej nerwicę na niebotycznie wysoki poziom, aby sprostać gatunkowym wymaganiom. Tym większa szkoda, że koniec Impostora wydaje się bardzo dopowiedziany – niweczący narastającą tajemnicę całego obrazu w przesadnie konformistyczny sposób.

Impostor zostaje skonstruowany z wielu metaforycznych cegiełek. W lustrze odbijają się toksyczne relacje zaborczej, samotnej matki oraz jej kilkuletniego syna. Nad wszystkim zaciska się psychoanalityczna pętla. Horror bywa przerażający, przesadza jednak z natężeniem gatunkowych chwytów. Wrażenie robią zdjęcia leśnych krajobrazów, które wzmagają niepokój – dom w głębi lasu, w którym mieszkają bohaterowie, wydaje się przestrzenią odciętą od rzeczywistości, zatopioną pośród mrocznej natury oraz pomiędzy niewyjaśnionymi zjawiskami paranormalnymi (albo: parapsychologicznymi). Impostor jest arthouse’ową petardą grozy – niezależną od hollywoodzkich mód, za to zobowiązaną wobec twierdzeń Lacana.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 2

KajaM99 2019-06-03

Mega film, polecam obejrzeć bo nie pożałujecie. Ja obejrzałam na http://ikino24.pl/impostor-2019/ w jakości HD, bez zacinania!

pajki_filmaniak 2019-04-06 4

cóż nudnawy dopiero później się rozkręca ale i tak flaki z olejem

Współtworzą