Aktywność

Amazonki (1986)

Prócz ładnych kobitek, nic więcej do zaoferowania ten film nie ma, walki to przypominają młócenie cepem.

Dodawanie url FDB.PL

@Grzegorz_Derebecki Odświeżam, bo chyba się jeszcze nie dało:)
Proponuję opcję chociażby: język kraju produkcji / kraj produkcji.

Prometeusz (2012/I)

"Chyba chcą, żebyśmy ich odszukali."… Niektórzy ludzie są tak naiwni, że zagłada to tylko kwestia czasu. Opowieść o tym, co działo się kilkadziesiąt lat przed "Obcym – 8. pasażerem Nostromo" mnie nie przekonuje. Jedyna scena, która zrobiła na mnie wrażenie, to wyjmowanie Obcego z brzucha przez Shaw. Końcówka zbyt melodramatyczna – musimy się poświęcić dla ludzkości. Nie kupuję tego. Na plus Noomi Rapace i Sean Harris (ma w sobie to coś, w "Rodzinie Borgiów" był świetny).

Hugh Jackman nie kończy z Wolverine'em?

@Movieman Przeczytaj co napisałeś w drugim zacytowanym przeze mnie zdaniu to załapiesz kontekst do czego się odnoszę, bo chyba nie zrozumiałeś, albo nie chcesz zrozumieć mojej pierwotnej wypowiedzi.

Doprecyzuję: Hugh jest jednym z moich ulubionych aktorów, ale nie oszukujmy się. Dla widowiskowych blockbusterów często nadużywa się CGI do poprawy wizerunku, a sami aktorzy mają sześciopaki i masę tłuszczową na bardzo niskim poziomie nie dlatego, że zdobyli ten efekt naturalnie, a naszprycowali się towarem i biorą sterydy różnego rodzaju, żeby potem widownia mogła piszczeć z radości i cieszyć się z wręcz idealnego efektu końcowego w kinach. Przykro mi uświadomić, ale tak działa branża filmowa i nie wiecie o czym piszecie. Zwłaszcza w kinie superbohaterskim.

Poniżej link do materiału eksperta. Polecam oglądać z otwartą głową i przede wszystkim ze zrozumieniem, bo świat szmalu i Hollywood rządzi się własnymi prawami. Ten twórca przedstawia fakty, czyli nie to co chcemy usłyszeć, a prawdę, jakakolwiek by nie była, podparta rzetelną analizą. Odsyłam tutaj: youtube.com/watch?v=qLER2aFGTrg

Jackman gada takie bzdury podczas wywiadów czego to nie jadł i jak ciężko nie trenował, żeby uzyskać super hiper wyrzeźbioną sylwetkę (nie on pierwszy i nie ostatni zresztą, aby promować aktualny film w którym występują), a potem wychodzi szydło z worka. Może w końcu przejrzycie na oczy, że świat nie jest różowy – czyli ty i mnie minusujący – i bardzo często odbiorcy natrafiają na zwykłe kłamstwa nawet swoich ulubionych aktorów. No, ale jak lubicie mieć wciskany kit, a potem nawet tego nie weryfikujecie…

Podkreślam: sam napisałeś, że "wygląda znacznie młodziej, co widzieliśmy na EKRANIE w trakcie seansu", więc w tym kontekście uświadamiam, że żyjecie w bańce informacyjnej i jak to naprawdę wygląda zza kulis. Czyli nieprawdomówność, efekty komputerowe, sterydy. Fotki z planu nie mają tu nic do rzeczy. Nie zmieniaj tematu, ja cię proszę. Powyższe działania to nic nowego, a gadaninę ulubionych twarzy często należy brać przez palce, bo wszystko sprowadza się do przyciągnięcia publiki. Sylwetka Jackmana w filmie nie jest realistyczna, nie odzwierciedla stanu faktycznego. Pozdrawiam serdecznie.

Ujarzmić piekło (1968)

Mało znany film jak widzę. Cóż życie strażaków naftowych łatwe nie jest. Na początku film bardzo uroczy, później zaczyna się dramatycznie. Znakomite dialogi. Wolę ten film obejrzeć trzy razy pod rząd, niż jakąś obecną chałę platformową.

Blue Velvet (1986)

Podniosłem ocenę do dziesięciu. Ten film to potęga!!! Wydaje mi się taką przygrywką przed Miasteczkiem, ale jaką! Laura Dern w rewelacyjnej formie, co później okazała w Dzikości serca. Kyle jak to Kyle, pasował i zagrał bardzo dobrze. Isabella Rossellini po prostu zjawiskowa. Dennis Hopper przerażający. Klimat, tajemniczość i napięcie narastają od samego początku do kulminacji w końcówce. A i zapomniałbym o niesamowitym epizodzie Deana Stockwella jako Bena i jego piosence. Jest to zdecydowanie film z TOP 3 Lyncha u mnie.

Opowieści z krypty: 'Til Death 2x4 (1990)

Dobry epizod, facet nie rozumie ostrzeżeń i ponosi za to konsekwencje. Margaret mu nie odpuści nawet po śmierci. I voodoo :)

Opowieści z krypty: Collection Completed 1x6 (1989)

Chyba mój naj epizod. Dość zabawny, dobrze zagrany. Bohater otrzymuje naganę od żony za nie szanowanie jej pociech… mocną nagrodę. Ten czarny humor bawi mnie do dziś :) 7/10

Mr. Freedom (1968)

jakoś nie podeszłą mi ta wizja

Cztery pokoje (1995)

"Brakujący składnik" 6/10 – Niezłe, ale mimo obecności ciekawych (każda na swój sposób) aktorek na ekranie, to Tim Roth odwalił (dosłownie 😏) całą robotę. "Nie ten człowiek" 4/10 – Od "Flashdance" nie przepadam za Jennifer Beals. Jej obecność psuła mi odbiór tego segmentu (i jeszcze jednego). BTW To było zwyczajnie nudne. "Rozrabiaki" 10/10 Najlepszy segment. Całość absolutnie genialna. "Did they misbehave?" "Człowiek z Hollywood" 7/10 – Po tym segmencie przychodzi ochota na obejrzenie "Man from the South" Alfreda Hitchcocka, a nie "Człowieka z Rio" (Quentin ty wprowadzający widza w błąd dupku).

Proszę czekać…