Podobnież jak część pierwsza, typowy animowany film dla dzieci. Myślę, że lepsze są takie produkcje niż niektóre zbyt ostre kreskówki. Warto dzieciakom puścić.
Tak się składa, że skacząc pilotem po kanałach z nudów przypadkiem trafiłem na Pulsie na ten filmik animowany. Typowa produkcja dla dzieci, którym pewnie się spodoba. Animacja przeciętna, ale sama opowieść w miarę w porządku.
Are you not entertained ? Hm I’m not sure. Sporo mu brakuje do pierwszego gladiatora, który po dziś dzień jest świetnym filmem. To było wielkie, epickie, monumentalne dzieło. Świetnie zagrany, świetnie nakręcony. Sequel nie robi podobnego wrażenia, chociaż początek co nieco obiecuje. Sceny bitwy o zdobycie miasta są nawet fajnie zrobione. Aktor który gra główną postać, nie ma charyzmy jaką miał Russell Crowe. Ridleya poniosła fantazja i zaserwował tutaj chyba za dużo fantasy. No bo jak inaczej nazwać zmutowane małpy, człowieka ujeżdżającego nosorożca i rekiny pływające w koloseum ? Stary gladiator był bardziej realistyczny a i kumulacyjna walka była lepsza. Kommodus roztaczał znacznie więcej aury człowieka zdeprawowanego, niż te dwa młodziki. I w ogóle postaciom poświęcono zbyt mało czasu, nie poznajemy ich bliżej. Podsumowując, wiele by można jeszcze napisać ale do tego należałoby napisać recenzję. Od chwili ogłoszenia kontynuacji nie oczekiwałem że powtórzy sukces sprzed lat, owszem daje rozrywkę ale to nie ta sama kategoria co pierwszy film.
1 części to już prawie nie pamiętam, więc porównania nie mam, fabuła mnie wciągnęła mocno, chodź zakończenie to myślę, już za bardzo w czarna komedię poszło xD
Nie powiem, animacja w porządku, sama historia też nie najgorsza. Jest dużo akcji, dzieje się na ekranie dużo, jest trochę humoru, no i tu mam właśnie zastrzeżenia, bo za mało i czasami za drętwy ten humor. Polski dubbing na w miarę poziomie, ale mógłby być lepszy.
Typ jak typ, jak Roksana stwierdziła, że do prawdziwej postaci Kalibabki się nie umywa, faktycznie zbyt lekko ta postać została przedstawiona, co nie zmienia faktu, że Monczka zagrał rewelacyjnie, a serial ogląda się doskonale. Barciś czwartorzędna postać, a kluczowa. :)
Bardzo to średnie niestety, Tom Cruise non stop taki sam, taki jak go widziałem w Mission Imposible, czyli nijaki. On potrzebuje dobrego reżysera by wybić się ponad przeciętną, ale co ja poradzę na to? Słabe. Nie ma jaj w tym filmie.
Karrramba, jaka to bajka, ehh, ma takich bajkach wychowywał się Chemas, szkoda wielka, że jakoś żaden z programów TV, nawet tych typowo dla dzieci tego nie puszcza.
Proszę czekać…