Znakomity aktor. Niesamowity talent komediowy.
@justangel No nie tak do końca oglądamy bajkę. Doskonale jest pokazane w filmie, jakie ciężkie początki miał Presley z przebiciem się ze swoim stylem, później problemy z żoną, ćpanie, no i ten menadżer, który po prostu na nim żerował. Ale co do nie pełnej zgodności z biografią się zgodzę. :)
Właśnie sobie odświeżam z wielką przyjemnością, serial leci akurat co tydzień w Stopklatce. Jest lepszy od filmu, bardziej rozbudowany i spójniejszy.
Jest nieźle, ale nie da się ukryć, że zawiódł moje oczekiwania. Słabo rozegrana część fabularna, praktycznie zero zaskoczeń. 5/10
Veni, vidi, vidi! Widziane dwa razy – ależ ten zwiastun tak specyficznej produkcji dla MAX nieźle wypada! I nie tylko zwiastun! Bo wychodzi na to, że animacja DCEU ,,zarazi" fanów mega oryginalnym stylem, fabułą, no i tym, że prawdopodobnie będzie miała ona ten konkretny ostry ton narracji, co raczej skupi uwagę wielu fanów, bo ostatnio te filmy i serie animowane od DC, to takie troszku średniawe były. Ale teraz zapowiada się optymistycznie!
SPOJLER → W tym odcinku, wraz ze śmiercią Larry’ego Zito coś w "Miami Vice" umarło. Zgasła jakaś iskierka. Rozumiem Johna Diehla, który mówił, że jego postać stoi w miejscu, nie ma żadnego pola do rozwoju i dlatego odszedł, ale mimo wszystko szkoda.
Bardzo dobry odcinek. Przy okazji ratowania życia pojawia się okazja do zemsty, która najlepiej smakuje na zimno (mina Sonny’ego na końcu…). Piosenki w tle "Standing on the Outside" Meat Loafa i "We Do What We’re Told" Petera Gabriela świetne i idealnie budujące klimat odcinka.
Minimalnie lepszy od części 4, bo przynajmniej coś tu się dzieje, ale sceny z krokodylem dalej badziewne do granic.
Jedynie fajna gra aktorska, bo sceny z niedźwiedzicą marne, do tego głupota bohaterów aż się prosiła, by poginęli jak debile…
Jednak wole amerykanska wersje…
Proszę czekać…