Aktywność

Wodny świat (1995)

Podwyższyłem lekko ocenę na siedem. Tu się całkowicie zgodzę z dawidkiem, że Costner wypadł znakomicie, no ale należy też zaznaczyć Dennisa Hoppera, który jest stworzony do roli drani!

Lawrence Kasdan

Bardzo dobrym reżyserem się okazał, chociaż tych filmów w dorobku za wiele nie ma, ale są co najmniej dobre. Natomiast jako scenarzysta wymiata po prostu.

Bitten (2014 - 2016)

Dobry serial, nie nudzi i wciągnął mnie na tyle aby obejrzeć całość. Nie ma w nim "mrocznych" wampirów ani łzawych romansów, więc grupą docelową tegoż serialu nie są fanki szalenie zakochane w Zmierzchu. Laura Vandervoort, wybrana idealnie do swojej roli.

Aligator - Lake Placid (1999)

Całkiem niezły film, chodź jako horror to beznadziejnie wypada, ale dzięki ciekawym bohaterom i scenkom komediowym, nieźle to się oglądało.

Roman Polański (I)

Jeden z najwybitniejszych reżyserów. Koniec kropka. W każdej dekadzie potrafił stworzyć coś, co zrobiło na mnie wrażenie. Oceniam przez pryzmat jego dokonań artystycznych, a życie prywatne? Gó…no mnie to obchodzi.

Wizyta (2015/I)

Niektóre sytuacje są takie, że nie wiem, co jeszcze musiałoby się stać, żeby zapaliła się czerwona lampka z napisem – trzeba stąd spadać. Zachowanie dzieciaków idiotyczne – w nocy dzieje się coś dziwnego za drzwiami? Co tam, otwórzmy je… litości.

Czarownice z Eastwick (1987)

Fajne połączenie fantasy z czarną komedią. Ciężko wskazać, która z pań zagrała najlepiej czarownicę, ale bez wątpienia każda miała swój urok. Jack Nicholson to była wisienka na torcie. Scena z próbą pozbycia się Van Horne’a mistrzowska.

Cicha ziemia (2021)

Nie wiem, w jaką stronę to miało iść – dramatu psychologicznego, thrillera. Ostatecznie wyszła jakaś nudna papka. Film miał być o czymś, a pokazano… nic. Końcówka jest tak pseudofilozoficznie z dupy, że aż zatyka (kolacyjka z nowy członkiem rodziny – wyrzutem sumienia). Jean-Marca Barra od lat w niczym nie widziałam. Postać nurka, w którą się wcielił, to chyba jakieś mrugnięcie do wielbicieli "Wielkiego błękitu".

Milion dolarów (2010)

Dobra i niestety niedoceniona komedia. Największe wrażenie robi chyba Kinga Preis, reszta jest gdzieś w tle, ale też na dobrym poziomie. Doceniam czarny humor, zwłaszcza aktora, który grał Arka ("won hieny!"😏) .

Opis dystrybutora FDB.PL

@Sweet_Foxy również za rozszerzeniem

Proszę czekać…