Dawno temu, gwiazda kaskaderki motocyklowej, Johnny Blaze, zawarł pakt z diabłem, aby chronić tych, których kochał najbardziej: ojca i ukochaną z dzieciństwa, Roxanne. Teraz diabeł upomniał się o swoją własność. Za dnia Johnny jest kierowcą motocyklowym... a w nocy, w obecności szatana, staje się Ghost Riderem, piekielnym łowcą zbuntowanych demonów. Zmuszony do wykonywania poleceń szatana, Johnny pragnie za wszelką cenę stawić czoła swojemu przeznaczeniu i wykorzystać klątwę oraz swoją nadprzyrodzoną moc, aby chronić niewinnych. opis dystrybutora
Mocno przeciętny, a szkoda… – Niestety, Ghost Rider, mocno mnie zawiódł. Dziwie się, bo tak ciekawą historię można było o wiele bardziej interesująco przedstawić. Bohaterowie stworzoni przez większe sławy kina, takie jak Nicolasa Cage’a czy Eva Mendes, są płytkie i szczerze, gra aktorska mocno rozczarowywuje. Jedyną ciekawą postacią w tej produkcji jest postać grabarza stworzona przez Sam’a Elliott’a . Co do efektów specialnych, niestety nie pomagają a rażą swoją sztucznością. Sam Ghost Rider, nie przemówił do mnie. Ot średnio stworzony kościotrup 3D ubrany w jeansy i kurtke skórzaną. Nie wspominam o wyobrażeniu demonów i zwalczaniu ich, przez głównego bohatera. Winą tych wszystkich wymienionych powyżej minusów, jest według mnie słaby scenariusz, z płytką fabułą i przeciętnymi tekstami. Zastanawiam się, czego będzie się dotyczyć kolejna część Ghost Ridera, bo wydaje sie że zamknięto w tej części wszystko. Mam tylko nadzieję, że następna ekranizacja Ghost Rider’a, będzie znacznie ciekawsza niż ta. Co do kogoś chce obejrzeć tą pozycję. Jeśli naprawde, niemasz co obejrzeć, obejrzyj tą produkcje, ale nie spodziewaj się niczego ciekawego. 4.3/10.
Pozostałe
Nie lubię komiksów, tak więc nigdy nie przepadałem za filmowymi adaptacjami przygód superbohaterów. Wczoraj puściłem na "zapchaj dziurę" wieczorną, aby coś leciało w tle podczas robienia kolacji. Spodziewałem się tego co zobaczyłem. Nic specjalnego, dziwne efekty specjalne, nie wiem, cz ta czaszka miała straszyć czy śmieszyć, dialogi drewniane, humor również.