Dzień Niepodległości: Odrodzenie 2016

Independence Day: Resurgence

Dwie dekady po pierwszej inwazji w Dniu Niepodległości. Ziemia staje w obliczu nowego zagrożenia z kosmosu. Nowe mechanizmy obronne ludzkości mogą nie wystarczyć.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 9 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 24 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Liam Hemsworth
jako Jake Morrison
Jeff Goldblum
jako David Levinson
Jessie T. Usher
jako Dylan Hiller
Maika Monroe
jako Patricia Whitmore
Bill Pullman
jako Prezydent Whitmore
Brent Spiner
jako Dr Brakish Okun
William Fichtner
jako Gen. Adams
Angelababy
jako Rain
Nicolas Wright
jako Floyd Rosenberg
Deobia Oparei
jako Dikembe Umbutu
Judd Hirsch
jako Julius Levinson
Sela Ward
jako Prezydent Lanford

Fabuła

Kontynuacja filmu Dzień Niepodległości, jednego z największych przebojów światowego kina ostatnich lat. Widowiskowa opowieść o inwazji przedstawicieli obcej cywilizacji na naszą planetę, wyreżyserowana przez Rolanda Emmericha (Pojutrze, 2012). Po najeździe przedstawicieli obcej cywilizacji na Ziemię ludzie wykorzystali pozostawione przez nich zdobycze techniki to budowy supernowoczesnego i skutecznego systemu obronnego dla całej naszej planety. Nic jednak nie mogło przygotować nas na ponowny atak obcych, którzy powracają, by ze zdwojoną siłą przypuścić atak na Ziemię… opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Przygodowy, Sci-Fi
Słowa kluczowe
obcy, inwazja, sequel, antygrawitacja

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2016-06-24 (kino), 2016-06-22 (świat), 2016-10-19 (dvd)
Dystrybutor
Imperial - CinePix
Wytwórnia
Twentieth Century Fox Film Corporation
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Dzień Niepodległości 2 (Polska) (tytuł roboczy)
IDR (tytuł skrócony)
ID Forever Part 1 (USA) (tytuł roboczy)
ID Forever (tytuł roboczy) (tytuł międzynarodowy)
Independence Day 2 (tytuł międzynarodowy) (tytuł roboczy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
120 minut
Budżet
200 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 33 wiadomości

Recenzje

Największą bolączką lekkiej formy jest fakt, że fabuła ociera się o głupotę. 4
  • 2016-06-25
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Dwadzieścia lat temu obcy przybysze z kosmosu szturmem wdarli się na Ziemię i dokonali przerażających zniszczeń. Terasz szykują się do kontr ataku i ostatecznej destrukcji. Kino katastroficzne, rozbuchana apokalipsa i science-fiction tworzą mieszankę, która wyjątkowo kuleje już na poziomie scenariusza. Roland Emmerich tworzy widowiskowe przestawienie, ale technologia i współczesne możliwości obdzierają kontynuację z klimatu pierwowzoru.

Wiele się zmieniło przez lata: prezydentem Stanów Zjednoczonych została kobieta, podbiliśmy księżyc, podróżujemy bez ograniczeń po kosmosie, a wszystkie narody żyją w pokoju. Badacze zyskują coraz więcej odpowiedzi na pytania o przybyszy z kosmosu, jednak wciąż żyjemy w strachu przed nieznanym. Reżyser dobrze buduje poczucie zagrożenia, choć z pozoru wszyscy mają kontrolę i wiedzą, co robić. Ostatecznie nie udaje się przewidzieć wszystkich możliwości, dlatego rozpętuje się piekło i prawdziwa gratka dla CGI. Po niebie latają odrzutowce, miasta zostają zniszczone, a w koło wędrują laserowe pociski. Filmowa apokalipsa przybiera na sile, wszystkiego jest więcej i mocniej, choć wcale nie lepiej. Kiedy od samego początku wiadomo, że na ostateczne starcie przyjdzie nam czekać cały film, mamy jeszcze nadzieję na kilka ciekawych atrakcji po drodze. Tymczasem Emmerich zabiera widzów w podróż dookoła świata, pokazuje wyszukane laboratoria, szczątki maszyny obcych i samych kosmitów w otoczeniu gromadki starych i nowych bohaterów, przez co mamy długie i nudne wprowadzenie.

Córka prezydenta (Maika Monroe) jest pilotem i asystentką pani prezydent, a syn kapitana Hillera odważnie pielęgnuje pamięć o ojcu. Na ekranie pojawia się również Charlotte Gainsbourg, która wydaje się być wyjątkowo przerażona romansem z Hollywood. Zagubienie i zadziwienie malujące się na twarzy nie pomaga jej bohaterce tym bardziej, że aktorka nie otrzymała materiału do grania. Zadaniem pani psycholog jest towarzyszenie męskiej części obsady i nieustanne zadawanie pytań z nieco artystycznym oderwaniem od rzeczywistości.

To właśnie scenariuszowo film odnośni największą porażkę. Pełno w nim absurdów, jednowymiarowych postaci, rozszarpanych wątków i komicznych dialogów. Całość wygląda dobrze, dopóki bohaterowie nie zaczynają wymieniać się papierowymi stwierdzeniami. Zresztą cały film obfituje w rozwiązania wywołujące uśmiech niedowierzania. Absurd goni absurd, pędzący szkolny autobus znajduje się w samym centrum wojny światów, a przebiegłość ludzi zostaje jak zwykle nagrodzona. Choć wiemy, że amerykańskie kino rozrywkowe należy oglądać z przymrużeniem oka, Dzień Niepodległości: Odrodzenie jest daleki od ideału. Największą bolączką lekkiej formy jest fakt, że fabuła ociera się o głupotę. A przecież George Miller w Mad Max: Fury Road udowodnił, iż kino popularne stać na dużo więcej. Film może podobać się w warstwie wizualnej, ale nie osiągnie zachwytu na poziomie starszej produkcji. Lasery błyskają, bohaterowie dzielnie walczą, a 4 lipca ponownie rozbłysną fajerwerki. Taki jest Dzień Niepodległości całej planety. Szkoda, że więcej w nim śmiechu niż grozy.

2 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Projekt filmu został oficjalnie przyjęty do realizacji przez 20th Century Fox w dniu 27 listopada 2014 roku. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 2 powiązane

Komentarze 11

Avatar square 200x200

i_darek1x 2016-07-15 4

…umoczone 200 000 000 USD ;) Ale może komuś się podoba ? Są gusty i guściki !A o gustach się nie dyskutuje ! Mi się nie podobał i tyle ! ;)

Barbarka88Rz 2017-11-14 4

Jako samodzielny film może i by się obronił, ale ponieważ uparcie jedzie na sławie "Dnia Niepodległosci" z ’96 (przydługie sceny powitań bohaterów z 1 części, liczne nawiązania i wspomnienia bohaterów) to na tym tle wypada dużo gorzej. Wiele scen i wątków jest przydługich i niepotrzebnych, sporo zbędnych rzutów kamery, całość się dłuży i mocno nuży. Na początku jest koszmarnie, pózniej trochę lepiej bo zaczyna się coś dziać (bezpośrednia walka z obcymi).

Nie wiem co myślał Emmerich reżyserując ten film, może skupił się na swojej nowej willi. Nazwisko zobowiązuje, widzowie mu ufają, a tu wypuścił taki gniot (jak na niego). Proponuję też scenarzyście i montażyście żeby nie wpisywali tego do CV, nie ma czym się chwalić.

Uwielbiam Goldbluma i Fichtnera, ratują trochę sytuację (niestety nie dostali szansy pokazać swoich umiejętności). Fajny był też afrykański król (watażka?). Efekty specjalne w porządku. Mógłby wyjść niezły film sf, gdyby nie te dłużyzny. Niekoniecznie do polecenia, ale tragiczny też nie był.

tyta 2017-11-03 3

Oglądałem na 2 raty. Niezła kaszanka z tego wyszła, a dialogi to jakaś porażka. Te 3 gwiazdki to tylko dlatego, że CGI było nawet niezłe.

Bluejohn_26 2016-12-27 5

Po tych wszystkich opiniach na temat "Odrodzenia" spodziewałem się wszystkiego najgorszego. Jednak po seansie muszę stwierdzić, że nie było aż tak źle. Owszem, film momentami razi dialogami, drętwym aktorstwem, czy naciąganymi lub dodanymi na siłę scenami (jak choćby ta z portretem Willa Smitha w Białym Domu). Jednak ogólnym rozrachunku całość da się sklasyfikować w stanach średnich. Ode mnie 5/10.

Wafel88 2016-12-19 2

Totalne nieporozumienie. Jeśli tak ma się oddawać hołd klasykowi to ja podziękuję. Po co to w ogóle było?

Współtworzą