Pasażerowie 2016/I

Passengers

Podczas międzyplanetarnej podróży kosmicznej do nowego domu, na nową planetę, dwoje pasażerów – wskutek wadliwej budowy kapsuł, w których śpią – budzi się ze snu dziewięćdziesiąt lat za wcześnie. Jim (Chris Pratt) i Aurora (Jennifer Lawrence) wiedzą, że spędzą na pokładzie resztę życia. Szybko odkrywają jednak, że statek… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 4 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 42 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Chris Pratt
jako Jim Preston
Jennifer Lawrence
jako Aurora
Michael Sheen
jako Arthur
Laurence Fishburne
jako Gus Mancuso
Aurora Perrineau
jako Celeste
Kimberly Battista
jako Oficer Fitzgerald
Jamie Soricelli
jako Gość
Kristin Brock
jako Koleżanka Aurory
Julee Cerda
jako Instruktor
Shelby Taylor Mullins
jako Pasażerka
Kevin Tan
jako Pasażer
Jeff Olsen
jako Pasażer

Fabuła

Podczas międzyplanetarnej podróży kosmicznej do nowego domu, na nową planetę, dwoje pasażerów – wskutek wadliwej budowy kapsuł, w których śpią – budzi się ze snu dziewięćdziesiąt lat za wcześnie. Jim (Chris Pratt) i Aurora (Jennifer Lawrence) wiedzą, że spędzą na pokładzie resztę życia. Szybko odkrywają jednak, że statek kosmiczny znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, a życie 5 tysięcy śpiących pasażerów jest zagrożone… opis dystrybutora

Gatunek
Przygodowy, Sci-Fi, Dramat, Romans
Słowa kluczowe
robot, kosmos, miłość, samotność zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2016-12-25 (kino), 2016-12-21 (świat), 2017-04-24 (dvd)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Wytwórnia
Start Motion Pictures
Company Films
Sony Pictures Entertainment (SPE) zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
116 minut
Budżet
110 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 13 wiadomości

Recenzje

Ostatecznie dobrze dobrani aktorzy zostali zaangażowani do opowiedzenia oklepanej historii o samotności i miłości. Co prawda efekty wizualne równoważą braki fabularne, ale całość trąci myszką. 5
  • 2016-12-20
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Kosmiczny Titanic wyruszył w podróż na nową planetę. Niezniszczalna maszyna, której odmawia się prawa do awarii, napotyka na swej drodze przeszkodę – galaktyczną górę lodową - meteoryt. Rozległe uszkodzenia mogą doprowadzić do katastrofy, a wybudzony z hibernetcznego snu Jim (Chris Pratt) musi stawić czoła samotności. Morten Tyldum serwuje widzom popkulturowy miks skojarzeń. Zabawne Cast Away – poza światem łączy z Marsjaninem na poważnie. Znajdzie się jeszcze miejsce na Grawitację i kilka przewidywalnych rozwiązań, które, prócz wizualne rozkoszy, nie przynoszą satysfakcji. Przedziwna maszyna płynie w przestworzach do nowego domu. Do celu pozostało 90 lat i Jim ma świadomość, że nie dożyje upragnionego nowego początku. Z androida barmana (Michael Sheen) tworzy swojego Wilsona jak Tom Hanks na bezludnej wyspie, ale komputerowa komunikacja nie jest w stanie zastąpić prawdziwego człowieka. Tyldum przygląda się samotnemu mężczyźnie, który, wykorzystując wszystkie źródła rozrywki dostarczane przez statek kosmiczny, powoli odchodzi od zmysłów. A razem z trzeźwym myśleniem w diabły idzie filmowa logika. Jim niczym Adam w ziemskim raju potrzebuje Ewy. W oko wpada mu Aurora (Jennifer Lawrence). Czy miłość od pierwszego wejrzenia może zapobiec personalnej katastrofie?

O ile w pierwszej części opowieści reżyser rozstawia biednego bohatera po kątach, podrzuca mu różne rozwiązania i od czasu do czasu potrafi zaskoczyć, pojawienie się kobiety przynosi serię wtórnych i podobnie rozegranych scen. Aurora powiela błędy swego poprzednika, a widzowie wraz z nią na nowo przerabiają te same wątpliwości i lęki. Zanim bohaterowie przejdą z fazy wyparcia do akceptacji zobaczymy kilka ładnych ujęć i komputerowych kreacji, które tylko zapychają ekranowy czas.

Esencją Pasażerów miał być ognisty romans, słowne potyczki i aktorski duet. Co prawda między Jimem a Aurorą istnieje chemia, ale niknie ona w filmowych kliszach, które muszą doprowadzić do pełnej fajerwerków walki o przetrwanie. W pamięci pozostanie niezamierzony humor, kiedy Jim wykrzykuje „Hold the door” czy urocza kosmiczna randka. Szkoda, że norweski reżyser nie wykazał się większą dozą dystansu do opowiadanej historii i nie pokusił się na więcej humoru.

Ostatecznie dobrze dobrani aktorzy zostali zaangażowani do opowiedzenia oklepanej historii o samotności i miłości. Co prawda efekty wizualne równoważą braki fabularne, ale całość trąci myszką. Pasażerów dobrze się ogląda, choć z pełną świadomością, jaki będzie finał.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Gabriele Muccino, Marc Forster i Brian Kirk byli przymierzani do reżyserowania tego filmu. Ostatecznie film wyreżyserował Morten Tyldum. zobacz więcej

Komentarze 12

Avatar square 200x200

CameronPoe 2016-12-28 10

Jednym słowem – Z A J E B I S T Y !!!!!!!
Takie filmy ogląda się w kinie z czystą przyjemnością. Film bardzo wciągający, przejmujący, wytężający i nawet łezka mi się polała w jednej chwili ;) NA PRAWDĘ WARTO!!!! …a uwierzcie mi, że jestem wybredny ;)

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Wafel88 CameronPoe 2016-12-29 3

@CameronPoe no jesteś :)

rad88 CameronPoe 2017-01-17

@CameronPoe Zgadzam sie w 100% – film po prostu bardzo dobry, o ktorym sie rozmawia w drodze z kina i pamieta dlugo. Nie jest zrobiony niestety pod wybredne gusta krytykow – jaka szkoda.

Wafel88 rad88 2017-01-17 3

@rad88 Już dawno bym obejrzał ale straszliwie nie lubię Jennifer Lawrence. Dla mnie to aktorka jednej miny, nie ciekawa zupełnie..

MARTIN007 2017-04-24 5

DUŻE ROZCZAROWANIE CO DO TEGO FILMU.POCZĄTEK TEGO NIE ZAPOWIADAŁ,ALE CZYM DALEJ TYM GORZEJ.REŻYSER POZLEPIAŁ KILKA FIMÓW W JEDNĄ CAŁOŚĆ.TROCHĘ SAMOTNOŚCI,PRZETRWANIA I BLISKOŚCI DRUGIEJ OSOBY,LECZ TO NIE WYSTARCZYŁO BO ZJADŁA GO SCHEMATYCZNOŚĆ I BRAK POMYSŁU NA ZAKOŃCZENIE.

ferhin2 2017-03-12 7

Dobry. Trochę przewidywalny, ale dobrze się ogląda.

Barbarka88Rz 2017-02-04 7

Przyzwoite, lekkie, wysokobudżetowe hollywoodzkie kino s-f. Główni aktorzy dobrze dobrani, zarówno na nich, jak i na cały film patrzy się przyjemnie. Zalecam dodanie gatunku: romans- bo tym głównie ten film jest. Dobry film na miły wieczór.

Asmodeusz Barbarka88Rz 2017-03-02 7

nic tylko się zgodzić filmowi najbliżej do romansu z całą otoczką fantastyki jako urozmaicenie niemiej ogląda się przyjemnie,nawet z drugą polową nie gustującą w SciFi

Urbino 2017-01-29 4

Nastawiłam się na film fantastyczno-naukowy, w którym dwójka bohaterów będzie zdana tylko na siebie. To, że obudzili się za wcześnie na statku pełnym ludzi dostarczało wielu możliwości, nawet sobie nie wyobrażałam, którą wybiorą twórcy. Okazało się, że filmowi bliżej do "Titanica" niż "Marsjanina" czy "Obcego". Jest romans i katastrofa, a bohaterowie mają szansę uratować sytuację, niestety nie wychodząc przy tym poza schematy.

Współtworzą