Reżyser Shane Black (Iron Man 3) przedstawia widowiskowy film science fiction, który rewolucjonizuje serię o Predatorze. Tym razem spektakularne polowanie przenosi się z odległych zakątków kosmosu wprost na ulice niewielkiego miasteczka na amerykańskiej prowincji. Najgroźniejsi łowcy wszechświata są silniejsi, mądrzejsi i bardziej śmiercionośni niż kiedykolwiek wcześniej, ulegli bowiem modyfikacji genetycznej, wzbogacając się o DNA innych gatunków. Kiedy mały chłopiec przypadkowo sprowadza ich ponownie na Ziemię, jedynie oddział byłych żołnierzy i skromny nauczyciel mogą zapobiec zagładzie rasy ludzkiej.
Predator nie jest filmem tragicznym, bo jak wspomniałem, całkiem bezboleśnie się go ogląda. Problem w tym, że to wszystko jest nijakie, puste i oklepane w najgorszym znaczeniu tego słowa.
przeczytaj recenzję
Predator to pełna efekciarstwa produkcja, której daleko do hitu sprzed lat. Wprawdzie twórcy starali się uczynić wszystko, by stworzyć z niej kino kosmicznej przygody, jednak zagubili się gdzieś w okolicach poszukiwań fabuły na poziomie.
przeczytaj recenzję
Radosna sieczka jest dokładnie tym, czego potrzebowała seria o Predatorze. Udana (i bardzo krwawa – ale to chyba akurat dobrze) rewolucja.
przeczytaj recenzję