Najniebezpieczniejsi myśliwi we wszechświecie powracają na Ziemię. Są silniejsi, mądrzejsi i bardziej śmiercionośni niż kiedykolwiek - wszystko dzięki połączeniu ich DNA z genami innych gatunków. Kiedy mały chłopiec przypadkowo przyczynia się do wizyty predatorów na ulicach małego miasteczka, tylko grupa eksżołnierzy oraz pewien marudny nauczyciel mogą zapobiec unicestwieniu rodzaju ludzkiego. opis dystrybutora
miałem okazję obejrzeć kawałek wersji z dubbingiem oraz oryginalną. Jak to polski dubbing ma do siebie – wszystko zdaje się być przedstawione w karykaturalny sposób. Z tego też powodu postanowiłem obejrzeć oryginał. Niestety długo nie musiałem czekać aby czar prysł. Stylistycznie to takie pomieszanie starego predatora (nieudolne) z kinem familijnym oraz z The Expendables. Tak, tak sprzeczność goni sprzeczność. Scenariusz i reżyseria to dno – sceny w których ostrzeliwany jest predator – raz kule się odbijają od niego iskrząc a innym razem wchodza jak w zielone masło… Efekty specjalne – Hollywood – CGI nie zastąpi wszystkiego i nie zrobi klimatu – czasem lepsza jest gra światła i cienia, która zbuduje klimat, niż pokazywanie wszystkiego jak na tacy. Rozbryzgi predatorskiej krwi raz prawdziwe, a raz komputerowe. wyliczać można w nieskończoność!
O nie… Mam nadzieję, że Jacob Tremblay nie pogra za długo… W takich filmach dzieci przeważnie są najgorszymi aktorami i wkurzają najbardziej.
@Wafel88 Masz rację, ale nie do końca… Pamiętasz "Aliens" i rolę dziecięcą Carrie Henn? Występ Rebeccy "Newt" Jorden dodał kolorytu i wniósł bardzo wiele do fabuły filmu. Z grą aktorską również nie było tak źle… Co do Predatora, to tak jak i Ty mam mieszane uczucia – niestety, ale ten dzieciak za bardzo przypomina niejakiego komediowego Kewina… Samotnie w domu pozostawionego ;)
@Shinobi_Predator
Mnie bardziej przypominał Cole’a Seara z Szóstego zmysłu ;)
Cały film czekałem aż powie w końcu: I see dead people
Haahaahaa!
Pozostałe
Tragedii nie ma, ale też klimatu serii brak, poszli w stronę komedii, chodź krwawo jest.