Czuwaj 2017

Dwie grupy młodzieży z odmiennych światów, reprezentujące dwa różne systemy wartości zostają postawione naprzeciw siebie na skutek ryzykownej decyzji dorosłych. To co miało być lekcją odpowiedzialności i tolerancji przeradza się w twardą walkę o przywództwo. Z jednej strony wiara w szlachetne ideały, a z drugiej brutalne prawo… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 9 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Jakub Zając
jako Norbert
Leszek Lichota
jako Komendant
Zbigniew Zamachowski
jako Inspektor
Artur Barciś
jako Ksiądz
Andrzej Mastalerz
jako Stryj
Damian Ul
jako Synek
Marcin Walewski
jako Antek

Fabuła

Dwie grupy młodzieży z odmiennych światów, reprezentujące dwa różne systemy wartości zostają postawione naprzeciw siebie na skutek ryzykownej decyzji dorosłych. To co miało być lekcją odpowiedzialności i tolerancji przeradza się w twardą walkę o przywództwo. Z jednej strony wiara w szlachetne ideały, a z drugiej brutalne prawo silniejszego. Relacje między młodymi ludźmi stają się napięte; odizolowani od zewnętrznego świata, ujawniają swoje prawdziwe, szokujące oblicza. opis dystrybutora

Gatunek
Thriller

Szczegóły

Premiera
2018-06-08 (kino), 2017-09-21 (świat)
Dystrybutor
Monolith Films
Wytwórnia
Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych (Warszawa)
Monolith Films (koprodukcja)
Polski Instytut Sztuki Filmowej (współfinansowanie)
Kraj produkcji
Polska
Inne tytuły
Be Prepared (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
90 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Czuwaj to film, który nie radzi sobie z tematem, mimo obiecującej gęsty atmosfery kryminału, thrilleru jest zachowawczy i nielogiczny. 4

Obóz harcerski, czarno-białe kadry i dosyć napięta sytuacja pomiędzy zespołem od samego początku, nie zapowiada nam wesołego odśpiewywania czaru ogniska. Robert Gliński dał nadzieję Czuwaj, że zrobi gęsty kryminał, z dreszczem ukrytym w każdej koronie drzewa i zamiesza. Jednak pomieszał wiele sam w narracji i historii, przez co mamy „morderca jest wśród nas” i od razu chcemy odpowiedzieć. Do tego dużo nielogicznych sytuacji i mało temperatury, bo akcje niesie i prowokuje przeciętna inteligencja bohatera – to bardzo prosty chwyt i irytujący z czasem widza.

Na obóz harcerski prócz zwartej grupy harcerzy przyjeżdża, z pomysłu i inicjatywy opiekuna – Komendanta, biedna młodzież, która odstała przepustki i ma się nauczyć wartości harcerskich oraz spędzić dobrze czas – taka wymiana doświadczeń i perspektyw życia, która ma dać lekcje dla obu stron. Jednak daje po twarzy i to dosłownie. Obóz „nieharcerzy” jest nazwany wbrew patriotycznym przekonaniom, w namiocie ledwo postawionym jest pełno wódki, a i nie każdy gra fair wobec drugiego. Seria wypadków, która będzie miała miejsce, sprawi, że prócz wyjazdu na prawie cały film aktora Leszka Lichoty i pojawienia się charyzmatycznie zbudowanej postaci inspektora przez Zbigniewa Zamachowskiego, który śmieci na miejscu zbrodni (pali papierosy), nic nie wyciągniemy nieszablonowego z tego filmu.

Gliński przez niepotrzebne dla fabuły rozbieżności, niespójności, absurdy i charakter filmu: dla młodzieży uczącej się podstaw kina, zmarnował potencjał na stworzenie seryjnego thrillera (do tego gatunku film jest zakwalifikowany) i pokazuje nam schematyczne i bez żadnych supłów fabularnych proste kino. Proste, ale w złym znaczeniu tego słowa. Można się spodziewać, że będzie to pewne prześwietlenie tematu przemocy nieuzasadnionej, nie wyjaśnialnej dla nas z kilku powodów, jak w Placu Zabaw, dotyczące podobnej grupy wiekowej, ale nikt nie usypia naszej czujności ani nie konfrontuje nas z jakimkolwiek złem. Tylko z jakąś ugłaskaną, poprawną wersją, gdzie wcale nie zostaje wiele dla widza w domyśle, a po prostu jest niestworzone – młodzieżowy produkt, który nie niesie ze sobą emocji – wyhamowuje.

To też film, który nie jest wygimnastykowany w sposobie prowadzenia narracji. Chłopak prowadzi dochodzenie i to jest zbudowane na zasadzie „przychodzi baba do lekarza”. Dialogi tylko dodają chropowatości, nierealności i niepotrzebnej zachowawczości temu filmowi. Bo nie powstaje z tego, jakiś wolny przedział dla wyobraźni i kombinowania widza, a wolny przedział, gdzie wieje nudą.

Doskonale zbudowana przestrzeń i działanie na korzyść niepowszechności opowiadanej historii udają się tylko dzięki zdjęciom Łukasza Gutta. W Czuwaj nie trzeba być czujnym, bo to nie jest kino niespodzianek, a zawodu. Nie dokonuje się demaskacji prawdziwych oblicz młodych ludzi w sytuacjach ekstremalnych, a obnaża słabości w opowiadaniu rzeczy niezwietrzałych przez reżysera.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

i_darek1x 2018-10-08 1

Film wygląda na nisko budżetową amatorszczyznę ! Scenariusz chyba był pisany na kolanie ,lub improwizacja ? Może był by coś wart jak by był nakręcony z czterdzieści lat temu ? Teraz to porażka ;) Nie wiem po co ten glut Artur Barciś ? Ogólnie szkoda czasu na to …

Współtworzą