Podczas eksplorowania Wymiaru Kwantowego, Ant-Man i Osa wraz ze swoimi bliskimi spotykają zadziwiające, nieznane istoty. Na horyzoncie czai się jednak jeszcze większe zagrożenie niż sam Thanos - jest nim Kang Zdobywca, który może istnieć w całym multiwersum w różnych wariantach. Podróż zmieni wyobrażenia bohaterów o tym, co jest możliwe.
Dawid Muszyński krytyk

"Ant-Man" nigdy nie był moją ulubioną serią, ale przynajmniej był zabawny. W tej części humoru jest jak na lekarstwo. przeczytaj recenzję

Szymon Góraj krytyk

Obejrzeć można, ale zdecydowanie nie trzeba. przeczytaj recenzję

Tomasz Misiewicz krytyk
  • 5
  • FDB

Dwie godziny spektakularnej rąbanki pomnożone przez wysoki budżet zapewne przyniosą zysk sponsorom. Pytanie, czy w takim chaosie nie opatrzy się eksploatowanie kalk wiernym wyznawcom gatunku przeczytaj recenzję

Piotr Kamiński krytyk
  • 5
  • PPE

Zachwyca pojedynczymi momentami, lecz jako całość jest piekielnie nierówny. Żarty nie trafiają, nie czuć stawki, wydarzeniom brakuje logiki, prawie cały film zrobiony jest na green screenie. przeczytaj recenzję

Jakub Izdebski krytyk

Jeśli ktoś stracił wiarę w filmowego Marvela po nieudanych sequelach "Thora" i "Czarnej Pantery" (o serialach pokroju "She-Hulk" nie wspominam), Mrówka i Osa raczej mu jej nie przywrócą. przeczytaj recenzję

Norbert Zaskórski krytyk

Niestety film okazał się niewypałem, który ma dobre momenty, jednak nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału. przeczytaj recenzję

Michał Derkacz krytyk

Twórcy zrobili wiele, aby przez te dwie godziny nie było nudy i udało im się to. przeczytaj recenzję

Bartosz Stuła krytyk

Piękne widowisko, świetna rodzinna historia, olbrzymi krok milowy w MCU, ale z drobnymi wpadkami. przeczytaj recenzję

Ant-Man i Osa: Kwantomania jawi się jako film pojedynczych momentów, scen, pojedynczych udanych dowcipów i kilku kreatywnych pomysłów wizualnych, które razem nijak nie składają się na dobrą produkcję. przeczytaj recenzję

Marcin Stasiowski krytyk

Efekty specjalne są tym, nad czym można zawiesić oko, jednak film zamiast wprowadzić nową jakość, w końcu to początek piątej fazy, w niczym nie urasta do pięt poprzednikom z początków faz. przeczytaj recenzję

Arkadiusz Kajling krytyk

Wyłączając problemy w fabule, „Kwantomania” nadrabia warstwą humorystyczną, świetną grą aktorską powracających postaci oraz ciekawym wprowadzeniem czarnego charakteru w postaci Jonathana Majorsa. przeczytaj recenzję

Więcej informacji

Proszę czekać…