Lilo i Stich —
Stitch bez Elvisa? W filmie król rock'n'rolla co prawda jest wspomniany, ale całkowicie niewykorzystany. Zero demolki na plaży, żadnego kostiumu ani odniesienia do rock'n'rollowego chaosu. Szkoda.
przeczytaj recenzję
Fontanna młodości —
"Fontanna młodości" to po prostu nijaki, źle zagrany i zrealizowany pastisz lepszych filmów, który próbuje żyć z nostalgii, ale nawet jej nie rozumie.
przeczytaj recenzję
Terminator —
James Cameron stworzył w 1984 roku film, który na zawsze odcisnął piętno. To nie tylko opowieść o podróży w czasie, a przede wszystkim studium klaustrofobicznego strachu i ludzkiej wytrwałości.
przeczytaj recenzję
Utrata równowagi —
„Utrata równowagi” jest rzadkim przypadkiem kina dla cierpliwych, którzy otrzymują gratyfikację dopiero po wybrzmieniu ostatniego klapsa
przeczytaj recenzję
Pierwsza klasa —
Film, choć nie przełamuje żadnych schematów gatunkowych, oferuje widzowi przyjemną, estetyczną i nieskomplikowaną rozrywkę.
przeczytaj recenzję
Czekając na Dalego —
Hiszpański komediodramat w reżyserii Davida Pujola, który zabiera widza w podróż do malowniczego miasteczka Cadaqués w Katalonii
przeczytaj recenzję
Yesterday —
„Yesterday” w reżyserii Danny’ego Boyle’a to film, który startuje z fenomenalnym pomysłem: świat zapomina o istnieniu The Beatles
przeczytaj recenzję
Cztery pory roku —
Nowa odsłona to elegancka, wielowarstwowa opowieść o dorosłości, przyjaźni i tych wszystkich uczuciach, które nie mieszczą się w memie.
przeczytaj recenzję
Ukryty motyw —
„Ukryty motyw” przestaje nim być właściwie od samego początku. Twórcy duńskiego filmu chyba nie dbają o pozory i odkryją karty tuż po napisach wprowadzających
przeczytaj recenzję