Kolej podziemna —
Kolej podziemna o wykolejeniu bez pewnej stacji końcowej. Pięknie zannagażowanaa społecznie, a jednocześnie poetycka antologia bólu i rasizmu malowana na płótnie.
przeczytaj recenzję
Miłość, śmierć i roboty —
Mniej zuchwały ten kolaż samozniszczenia i dystopi. Żonglerka gatunkami zgrabna, ale bardziej zachowawcza i mniej rozpustna.
przeczytaj recenzję
Armia umarłych —
Wyłączcie swoje mózgi, aby nie stać się pożywką dla zombiaków! Zack Snyder zabierze Was w krwawą podróż w trakcie, której zamiast hamulca, będzie wciskał pedał gazu!
przeczytaj recenzję
Tlen —
Nie tylko ubywa powietrza w trakcie opowiadania, a i zachcianek na zróżnicowane emocje i konkretny cios filozoficzno-moralny. Szybko traci siły kreatywności.
przeczytaj recenzję
Potwór —
To film o beznadziejności prób pokazania innym, jak widzisz siebie samego, gdy uprzedzenia pozbawiają cię uczciwego procesu i autentycznego wizerunku, czy to na sali sądowej, czy poza nią.
przeczytaj recenzję
Dziedzictwo Jowisza —
Serial, któremu brak znaków szczególnych. Być czymś więcej, niż kinem akcji, czyli mało pogłębionym, egzystencjalnym pochyleniem się nad moralnością. Ale to już było.
przeczytaj recenzję
Niezwyciężony —
Superbohater bywa nagi. Dojrzały serial, który się nie waha ani myśleć, ani działać. Jedno i drugie robi z ogromną wyobraźnią, psychologicznym oraz filozoficznym wymiarem.
przeczytaj recenzję
Wirtuoz. Pojedynek zabójców —
Brak stabilność opowiadania, sensowności działań i manewrów prowokuje jedyne, ciekawe pytanie w widzu podczas seansu – skąd określenie wirtuoz? Koncert kuriozum.
przeczytaj recenzję
Bez skrupułów Toma Clancy'ego —
Dużo strzelanki, większość to ślepaki. Film, który ma ambicje na coś więcej, niż seryjny dramat sensacyjny i rozrywkę, ale brakuje mu narzędzi i przez to drażni zamiast intrygować.
przeczytaj recenzję