Wychodzę z założenia, że remaki mają sens, jeśli w oryginalnej formule uda się znaleźć miejsce na powiedzenie czegoś nowego. Kirkowi Jonesowi ta sztuka się udała.
przeczytaj recenzję
Siła rażenia, nieszablonowość i awangardowość „Głodu” sprawiają, że wszystkie inne filmy o tematyce więziennej od tej pory wydają się być prostymi, schematycznymi opowieściami o katach i ofiarach.
przeczytaj recenzję
Na koniec można wspomnieć o pewnym, małym bo małym, ale rodzimym smaczku w filmie Sama Raimiego: cygański demon Lamia - jeśli się dobrze wsłuchać - mówi po polsku.
przeczytaj recenzję
Film Bartka Konopki ma wiele do zaoferowania, nie tylko „kinowym wyjadaczom”, ale także zjadaczom kinowego popcornu (lub marchewki).
przeczytaj recenzję
„500 dni miłości” to kino inteligentne, zabawne, błyskotliwe, nastawione na zaskoczenie odbiorcy, a nie powielanie utartych schematów.
przeczytaj recenzję
Po dwóch godzinach pozostało we mnie poczucie niedosytu. Chętnie bowiem obejrzałabym film, w którym zobaczyłabym to "epokowe" wydarzenie oczami takich ludzi, jak rodzice Eliota.
przeczytaj recenzję
W „Białej Wstążce” Haneke rozciąga krytykę video i telewizji na swoje własne dzieło, sugerując byśmy go bezrefleksyjnie nie kupowali, ale nabrali analitycznego dystansu.
przeczytaj recenzję