Lament —
W filmie "Lament" południowokoreańskiego reżysera Hong-jin Na paranoja, groza i napięcie miesza się z przaśnym dowcipem i jawną zabawą konwencją. Nie zmienia to jednak faktu, że to film, którego zbyt łatwo nie da się zapomnieć!
przeczytaj recenzję
Sully —
Nawet w swoich najlepszych momentach "Sully" – najnowszy film legendy kina Clinta Eastwooda – jest ledwie przeciętnym portretem amerykańskiego bohatera.
przeczytaj recenzję
Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć —
Najnowszy film Davida Yatesa (reżysera, który odpowiadał za cztery ostatnie części serii o Harrym Potterze) okazują się być do bólu przewidywalnym przykładem hollywoodzkiego średniaka, których w dzisiejszych czasach robi się całe mnóstwo.
przeczytaj recenzję
Plac zabaw —
Oszczędny w środkach, prowadzony z niemal dokumentalną wrażliwością, niezwykle potrzebny portret współczesnej polskiej młodzieży w mgnieniu oka zamienił się w paszkwil kinematografii, który w bezczelny sposób żeruje na ludzkiej wrażliwości.
przeczytaj recenzję
Zwierzęta nocy —
"Zwierzęta nocy" to sprytne i złożone studium bierności, które prowadzi do letargu, beznamiętnego trwania w tchórzostwie i oportunizmie.
przeczytaj recenzję
Nowy początek —
Eleganckie i ambitne sci-fi, które kontempluje fundamentalne (choć niekiedy kiczowate) pytania w najbardziej intymny sposób.
przeczytaj recenzję
Jestem mordercą —
"Jestem mordercą" nie jest filmem o Marchwickim, ale niezwykle surową historią zatracania się w systemie; zakleszczenia w bezwzględnej machinie totalitaryzmu.
przeczytaj recenzję