Thor: Ragnarok —
O wiele bardziej do gustu przypadł mi utrzymany w duchu licealnych komedii Johna Hughesa "Spider-Man: Homecoming".
przeczytaj recenzję
Kingsman: Złoty krąg —
Nie ma już tej świeżości, tej energii, tego wyważenia i pomysłowości – dekonstruujący gatunek pastisz filmów szpiegowskich zamienił się w rozwleczoną komedyjkę, która kończy się uczuciem zdezorientowania.
przeczytaj recenzję
Gra cieni —
"Gra cieni" to przepięknie zainscenizowany, rasowy film szpiegowski z plejadą południowokoreańskich gwiazd w obsadzie. Ni mniej, ni więcej.
przeczytaj recenzję
Szybcy i wściekli 8 —
Pomiędzy kolejnymi szalonymi – i trzeba przyznać całkiem pomysłowymi – sekwencjami akcji, nie ma tu nawet jednej strony ciekawego scenariusza, który by przyciągnął uwagę widza.
przeczytaj recenzję
W sieci —
"W sieci" to zaduma nad tym, co w dzisiejszym świecie oznacza obywatelstwo, zwłaszcza w kontekście Koreańczyków, a także całkiem barwny fresk ukazujący cierpienie powodowane przez ideologiczne podziały.
przeczytaj recenzję
Matka —
Udało się więc Kõusaar ze zbitki pozornie nic nie znaczących wizyt stworzyć niekonwencjonalny film, który bawi się schematami, a który w przewrotnej finałowej scenie ukazuje autentyczny dramat człowieka zamkniętego w klatce nieszczęśliwego życia.
przeczytaj recenzję
Sieranevada —
Puiu testuje naszą cierpliwość, rozciągając swój film do trzech godzin, ale jeśli mu zaufamy, to odwdzięczy się szczodrze i staniemy się świadkami niezwykle oczyszczającego seansu.
przeczytaj recenzję
Ghost in the Shell —
Twórcy zdają się nie wierzyć w inteligencję widza i wykładają mu wszystko kawa na ławę, nie zostawiając możliwości na własną interpretację.
przeczytaj recenzję