Aquaman nie jest jak powiew świeżości. To cholerny huragan z kolorowymi piorunami i deszczem skitlles’ów. Brzmi szalenie i absurdalnie, ale mimo iż momentami bywa niebezpiecznie, to sam widok wynagradza wiele.
przeczytaj recenzję
Bumblebee jest przepełniony kliszami i oglądając mamy wrażenie, że widzieliśmy to już w co najmniej kilkudziesięciu filmach, jako całość działa i wzbudza emocje.
przeczytaj recenzję
Czemu nie doskonałe? Ano bo trwało zbyt krótko… Ale spokojnie, niedługo lecę do kina na kolejny seans. I wiesz co? Lepiej zrób tak samo. Jeśli kończyć rok w kinie, to tylko w takim stylu.
przeczytaj recenzję
Przy znakomitej „Wojnie bohaterów” Ant-Man i Osa mieli naprawdę ciężkie zadanie, a to co nam pokazali, okazało się po prostu zbyt małe…
przeczytaj recenzję
Trzeba jednak pamiętać, że sukces Wojny bez granic, to sukces nie tylko jednego filmu a całego Uniwersum. Gdyby nie to, że tak lubimy, tak zależy nam na bohaterach, nic z tego by nie wyszło.
przeczytaj recenzję
Wyspa psów to pełen stylu, miłości do kina oraz powagi zmieszanej z dziecięcą fantazją film, który mimo ogólnej satysfakcji i radości z seansu mnie osobiście w środku pozostawił z uczuciem lekkiego niedosytu.
przeczytaj recenzję
Ciche miejsce to kolejny znakomity przedstawiciel nowej fali horrorów, który konwencje gatunku wykorzystuje do czegoś więcej aniżeli sygnalizowanego jumpscare’a.
przeczytaj recenzję