Mary i Max —
Film jest mądry, głęboki, niesłychanie przejmujący, choć raczej trudny w odbiorze. Bo słodyczy w nim – prócz wcinanych przez bohaterów czekoladek – nie ma za grosz.
przeczytaj recenzję
Dzień bestii —
Czy można opowiedzieć w kinie historię miłosną rozgrywającą się w wojennych dekoracjach, całkowicie rezygnując z używania dialogów? Michaił Konowalczuk postanowił udowodnić, że jest to możliwe.
przeczytaj recenzję
Niepowstrzymany —
Zapowiadało się nudne i przewidywalne do bólu kino zanurzone w amerykańskim patosie, wyszedł przyzwoity film akcji, w którym aktorstwo i tempo rekompensują gloryfikację amerykańskiego bohaterstwa.
przeczytaj recenzję
Maczeta —
Świat „Maczety” to planeta terroru i królestwo złego smaku. Piekło, w którym źli faceci są wyjątkowo źli, a dobrzy – jeszcze gorsi.
przeczytaj recenzję
Detyam do 16... —
„Dzieciom do lat 16…” to psychologiczny melodramat z życia moskiewskich studentów. Przejmujący, choć, niestety, nie bez uproszczeń.
przeczytaj recenzję