Najważniejsze jest to, że film w godny sposób upamiętnia bohaterów z Dywizjonu 303 - taki był przecież jeden z głównych celów twórców.
przeczytaj recenzję
„Slender Man” to film, którego zwyczajnie nie ma sensu oglądać. Jeśli interesuje was tytułowa postać, lepiej poczytajcie o niej w sieci albo zagrajcie w gry wideo.
przeczytaj recenzję
"Człowiek, który zabił Don Kichota" to film, który na pewno nie każdemu przypadnie do gustu. Dzieło Gilliama to obraz, który niezwykle trudno zaklasyfikować do jakiejś konkretnej kategorii.
przeczytaj recenzję
Nie jest to niegrzeczny film, jakiego można spodziewać się po opisie, ale dzięki charyzmatycznej parze bohaterów trzyma uwagę widza aż do zaskakująco niecukierkowego finału.
przeczytaj recenzję
„Ant-Man i Osa” nie ma nic więcej do zaoferowania. Nie ma na siebie takiego oryginalnego pomysłu jak pierwsza część. To przyjemny film, ale nie wzbudza większych emocji.
przeczytaj recenzję
„Winni” to film, który bawi się z widzem, sprytnie wykorzystując jego oczywiste skojarzenia i pochopne osądy. Zdecydowanie warto przez te niespełna 1,5 godziny posłuchać telefonicznych rozmów Asgera, odbierającego telefon linii 112.
przeczytaj recenzję
To jednostronny, nieskrywany przekaz polityczny, uderzający w retorykę Donalda Trumpa. Nawet, jeśli zgadzamy się z poglądami reżysera, to zwyczajnie ten epilog artystycznie ma się nijak do reszty dzieła.
przeczytaj recenzję
„Jeszcze dzień życia” pokazuje też drugie oblicze Kapuścińskiego. To nie tylko wzór dzielnego reportera, ale też zwykły gość, który lubi się bawić, popić, podyskutować, pokłócić się, poflirtować i brać innych pod włos.
przeczytaj recenzję