Paweł, apostoł Chrystusa —
Pierwsze co uderza podczas oglądania tego filmu to jego ton, naprawdę śmiertelnie poważny. Postacie mówią tu w większości dużymi hasłami, przez seans idą w rytm patetycznej muzyki i cały czas podkreślają powagę sytuacji, w jakiej się znaleźli.
przeczytaj recenzję
Strażnicy cnoty —
Strażnicy cnoty nie zapowiadali się na nie wiadomo jak zabawną komedię, ale podczas seansu można było liczyć na jakiekolwiek zabawne momenty, których nie doświadczyliśmy w zwiastunie.
przeczytaj recenzję
Ghostland —
Ghostland zwyczajnie nie sprawia żadnej radochy oglądającemu. I choć nie da mu się odmówić świetnego przedstawienia psychicznej traumy, to jest to niestety tylko kropla w morzu nudy.
przeczytaj recenzję
Śmierć Stalina —
Gdyby rzeczywiście dało się tu odczuć specyfikę radzieckiego klimatu, gdyby reżyser wniknął mocniej w tkankę przedmiotu, to być może otrzymalibyśmy film bardziej konkretny i – co za tym idzie – narracyjnie spełniony.
przeczytaj recenzję
Avengers: Wojna bez granic —
Bracia Russo po raz trzeci poprowadzili bohaterów Marvela do walki, i po raz trzeci odnieśli miażdżące zwycięstwo. Wojna bez granic spokojnie może uchodzić za wzór, jak tworzyć blockbustery.
przeczytaj recenzję
Prawda czy wyzwanie —
Zdecydowanie wyróżnia się na tle tych wszystkich beznamiętnych horrorów, które zalewają kina w ostatnich latach. Warto dać mu szansę.
przeczytaj recenzję
Raz się żyje —
Jeżeli miałabym ocenić Gringo w kilku słowach, powiedziałabym, że jest to film fajny i relaksujący. Kupił mnie prawie w całości.
przeczytaj recenzję
Dziewczyna we mgle —
Carrisi do końca bawi się z widzami, choć nie zawsze dobrze mu to wychodzi. Sztampowe rozwiązania narracyjne możemy wybaczyć, gdyż historia sama w sobie nie jest konwencjonalna.
przeczytaj recenzję