Heavy Trip —
„Heavy Trip” nie jest filmem złym, absolutnie wierzę, że wiele osób może się nim nawet zachwycić. Jest to jednak absolutnie letnia, wręcz telewizyjna produkcja.
przeczytaj recenzję
Kraina wielkiego nieba —
Siła obrazu młodego Dano tkwi w kompleksowym ukazaniu relacji między bohaterami, zagranymi z wielkim wyczuciem przez utalentowanych aktorów.
przeczytaj recenzję
Nienawiść, którą dajesz —
To film, który szantażuje emocjonalnie, wymusza na nas zgodzenie się z jego tezami – słusznymi, choć i tak dość zachowawczymi i ulgowymi, szczególnie dla grzeszków białych demagogów.
przeczytaj recenzję
Samui Song —
Igraszka z widzem osiąga apogeum, kiedy „Samui Song” niespodziewanie się urywa. Zamiast napisów końcowych oglądamy jednak… inny film?
przeczytaj recenzję
Ága —
„Ága” w swojej prostocie jest obrazem bardzo nostalgicznym. Pozornie usypia czujność i pięknymi zdjęciami przynosi ukojenie, aby uderzyć przejmującą ciszą.
przeczytaj recenzję
Vice —
Widz może wyjść z seansu lekko wstrząśnięty, ale bez żadnych perspektyw, że może cokolwiek zmienić. I to jest też największe „vice” (w drugim znaczeniu słowa: defekt, występek) filmu.
przeczytaj recenzję
Faworyta —
Najnowsze dzieło dzieło greckiego reżysera to rozrywka na królewskim poziomie. Dramat przeplata się z komedią, a intryga z uczuciami.
przeczytaj recenzję